INSTAGRAM – 21/01/2026

Już niewiele ponad 24 godziny do premiery HYPERLOVE.

Mika właśnie wrzucił filmik przypominający o spotkaniach z fanami w UK.

Szkoda, że nie mogę polecieć. Niestety spotkania są wieczorem i musiałabym zostać na noc.

Andy wrzucił dziś story ze spaceru z Amirą.

A Mika nagrał filmik z Amirą asystującą mu w trakcie treningu wokalnego.

Hiszpańska edycja ELLE – a w niej przepiękne zdjęcia z Miką w roli modela.

Ale również zamieszczony tam wywiad jest bardzo interesujący.

Poniżej zamieszczam tłumaczenie co ciekawszych fragmentów.

W Elle Espana ukazał się bardzo ciekawy wywiad z Miką. Zacutyję Wam tu kilka fragmentów, które dla mnie są najciekawsze w tej chwili.

„Koncert rozpoczyna się od pomalowanego baneru (kurtyny?} z napisem Hyperlove, ale gdy tylko opada, cały koncert robi się szary. Zaprojektowałem scenę, która wygląda jak gigantyczna maszyna, która stopniowo generuje ten świat kolorów przez cały koncert. To odzwierciedlenie tego, o czym jest ten album, tej podróży z mrocznego miejsca do tej wyjątkowej społeczności, którą budowałem przez te wszystkie lata z moją publicznością, która jest zaskakująco różnorodna. Są hipsterzy, goci, raverzy, rockerzy, całe rodziny… wszyscy ludzie zjednoczeni wolnością i wspólną energią, która ma powiedzieć światu, żeby się odwalił i zawrócił, żeby móc żyć dalej (śmiech). To fantastyczne uczucie”.

„Mówisz, że muzyka pomogła ci przetrwać najgorsze chwile. Czy piszesz piosenki, żeby ratować innych?

Piszę, bo to mi pomaga, a robiąc to, być może pomagam komuś innemu, ale to nie jest mój cel. Siadam przy pianinie, pozwalam swojej energii płynąć i tworzę piosenki, jakby były obrazem. Zaczynam od wersu i dodaję warstwę po warstwie. To tak, jakbym dostrzegał różne rzeczy i zamieniał je w piosenki. To takie proste i skomplikowane zarazem. Na przykład, podczas pisania piosenek do tego albumu, szukałem utworu, który by go zamknął, i napisałem piękną melodię, która wydawała się pochodzić z wyższego poziomu emocjonalnego, ale nie miała tekstu. Słuchałem muzyki, a moja najstarsza suczka (ma dwa golden retrievery: 16-letnią Melachi i 11-letnią Amirę), która nigdy nie przychodzi do studia, bo nienawidzi głośnych dźwięków, położyła łapy na moich stopach, a głowę na moich kolanach i po prostu siedziała tak, patrząc na mnie. Pomyślałem: „Ona do mnie mówi”. Była tak szczęśliwa, że ​​zasnęła na mnie, kiedy grałem. I od razu zrozumiałem, że to miłość. Jaka jest różnica między tym przejawem uczuć a uczuciem, które otrzymuję od członka rodziny, przyjaciela czy partnera? Chodzi o elektryczność. A muzyka tworzy takie chwile. Na świecie jest tyle hałasu, ale muzyka pozwala nam skupić się na tym, co ważne.”

„Jak wygląda Twój dzień z dala od blasku fleszy?

Wstaję wcześnie, piję kawę i wykonuję ważne zadania: odpowiadam na maile, piszę, podejmuję decyzje… Wszystko to z samego rana. Potem biegam, co najmniej 10 kilometrów, pięć lub sześć razy w tygodniu. A potem gotuję dla całego zespołu. Idę do supermarketu i przygotowuję lunch dla wszystkich w domu. A podczas gotowania dzwonię do klientów. Potem oni siadają do stołu, a ja idę do studia, bo pierwszy posiłek jem dopiero o 16:00. A pracę lubię kończyć o 20:00. Wtedy zaczyna się mój czas na relaks: spotykam się z przyjaciółmi, piję drinka albo wychodzę na kolację”.

„Nauczyłeś się hiszpańskiego w rekordowym czasie, żeby zostać jurorem w La Voz. Na czym polegał ten trik?

To trudne, wiesz? Zwłaszcza, gdy jestem zmęczony lub muszę mówić o sobie, bo to po prostu nie przychodzi mi naturalnie (tak naprawdę, przeprowadzamy ten wywiad po angielsku). W szkole byłem fatalny z języków i miałem bardzo słabe oceny z muzyki. A teraz moją pracą jest komponowanie melodii, pisanie tekstów i udział w programach w kilku językach (Mika mówi po angielsku, francusku, włosku, hiszpańsku, a także trochę po arabsku i mandaryńsku). Brzmi to jak żart. A moim zdaniem sztuczka polega po prostu na potrzebie komunikacji. Kiedy budzisz się w kraju, w którym mówi się językiem, którego nie znasz, twój mózg nie ma innego wyjścia, jak tylko znaleźć rozwiązanie, więc znajduje sposoby, żeby sobie poradzić, a ty tworzysz w sobie plastyczność. Staje się to o wiele łatwiejsze do opanowania. Nie chodzi o wielkie strategie, chodzi po prostu o gotowość do wyjścia poza strefę komfortu i ciągłą chęć uczenia się.

Czy w nadchodzącym roku jest miejsce na jakieś inne projekty poza albumem i trasą koncertową?

Robię film dokumentalny dla brytyjskiej telewizji i piszę coś, co nie jest albumem, ale muzyką. Przygotowujemy też małe kolekcje ubrań i akcesoriów dla marki, którą wprowadzimy na rynek w 2027 roku.

Jak będzie się nazywać wasza przyszła marka?

Nie powiem wam (śmiech), ale wkrótce się dowiecie. Świetnie się bawimy, a chodzi o to, żeby robić pop-upy, żeby ludzie mogli poczuć tę energię”.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.