Oj, ciężko jest mi pisać o tym koncercie. Już minęło kilka dni, a ja wciąż jestem gdzieś tam na wzgórzu Lycabettus.
Aż mi głupio znów pisać, że to był niesamowity i wyjątkowy koncert.
Ale tak właśnie było! Miejcie pretensje do Miki, a nie do mnie 🙂
Może zacznę od tego, czego dowiedzieliśmy się dopiero po koncercie. Otóż okazało się, że ze względu na bardzo słabą sprzedaż biletów, koncert miał być odwołany. Ale Mika postanowił inaczej, bo wiedział, że fani już się zjechali do Grecji i czekają na niego. Więc pewnie dopłacił do interesu i koncert się odbył.
Powodem słabej sprzedaży była prawdopodobnie wysoka (jak dla Grecji) cena biletów (60-70 EUR). Jeśli weźmiemy pod uwagę zarobki Greków, to że bilety na koncerty lokalnych artystów kosztują tylko 15 EUR, a także fakt, że koncert miał miejsce w środku tygodnia, to zakończyło się to sprzedażą około 600 miejsc. Sprawdzałam dostępność miejsc na koncerty innych gwiazd jak Imany oraz Pink Martini i też nie wygląda to dobrze. A nawet jeszcze gorzej. Pamiętajmy, że Rockwave Festival trwa ponad miesiąc, więc naprawdę trzeba liczyć się z finansami, kiedy planujemy obejrzeć wielu artystów.
Tyle tytułem wstępu. Tuż przed otwarciem drzwi było nas w kolejce nie więcej niż 30 osób. Więc pewnym było, że wszyscy znajdziemy się tuż pod sceną.
A tym czasem…. Mika rozpoczął koncert na środku teatru! Powiedział, że to będzie koncert inny niż wszystkie inne. Bo nie będzie żadnych reguł. Bye bye rules!!! I tak właśnie było. Już fakt, że koncert rozpoczął się wśród publiczności od piosenki Origin Of Love, nie był standardowym otwarciem występu. Więc mogliśmy spodziewać się kolejnych niespodzianek. Mika kilkakrotnie schodził ze sceny. W dodatku robił to tuż obok mnie, więc możecie sobie wyobrazić moje zadowolenie 😉 Chyba nigdy nie widziałam go tak blisko przez tak długi czas podczas koncertu.
Kolejne niespodzianki? Setlista. Po raz pierwszy usłyszałam na żywo Stuck In The Middle. Na wstępie Mika opowiedział historię powstania tego utworu. Poprosił nas również, żebyśmy na wszelki wypadek trzymali pod ręką tekst utworu, ponieważ od wielu lat nie wykonywał go publicznie. Pod koniec piosenki wziął na chwilę telefon od angielskiej fanki stojącej koło mnie, ale zrobił to chyba tylko „na wszelki wypadek”. No i jeszcze przed rozpoczęciem utworu zdjął buty, bo bardzo go cisnęły. Buty Louboutin go cisnęły! A może po prostu było mu za gorąco?
Mika „odważył się” zaśpiewać jedną ze swoich nowych francuskich piosenek C’est la vie. Znów opowiedział o historii napisania tej piosenki po śmierci mamy. Uważam (i nie jest to tylko moje zdanie), że Mika powinien śpiewać swoje nowe francuskie piosenki w innych krajach poza Francją. Wszyscy chcemy je usłyszeć i śpiewać razem z nim!
W Atenach usłyszeliśmy również inną francuską piosenkę Elle Me Dit. Mika zaprosił na scenę małego chłopca.
Zamieszczam film innego fana, ponieważ mój telefon zrobił i psikusa i przełączył się na opcję „slow motion” 😦
Poza tym usłyszeliśmy Popular Song, Billy Brown…
Oraz…. Over My Shoulder!!!!!!!!!!!!!!!
Czyli usłyszeliśmy 17 piosenek plus remiz Yo-Yo na zakończenie, kiedy to chłopaki urządzili sobie bitwę na kwiaty.
We Are Golden
Stuck In The Middle
Over My Shoulder
C’est la vie
Underwater
Big Girl
Origin Of Love
Ice Cream
Love Today
Happy Ending
Good Guys
Lollipop
Popular
Elle Me Dit
Grace Kelly
Relax
Billy Brown
Yo-yo remix
A skąd kwiaty? Z nowego pianina! Oczywiście po koncercie wyzbieraliśmy wszystkie kwiaty i zabraliśmy je ze sobą.
Oto początek mojej kolekcji 🙂

Nie wiem, co jeszcze napisać. To wszystko jest takie metafizyczne, że trudno mi się wyrazić w słowach.
Zapraszam Was do obejrzenia pozostałych filmów na moim kanale YouTube.





