Rano na YouTubie można było posłuchać jednej minuty z piosenką C’est La Vie. Po kilku godzinach film został zablokowany.
Po czym na TikToku Mika wrzucił taki oto filmik z opisem:
„Z radością ogłaszam, że mój nowy singiel C’EST LA VIE ukaże się 1 września. Postanowiłem przedstawić wam dzisiaj fragment na Tiktoku! Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć Twoje dzieło”.
„Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce na Ziemi. Nie ma więc lepszego miejsca niż to tutaj, żeby wam powiedzieć, że mój nowy singiel C’est La Vie ukaże się w przyszłym tygodniu (1 września). Ale jest już dostępny na TikToku. A to oznacza, że możecie już posłuchać piosenki, albo wykonać ją osobiście i podzielić się tym ze mną tutaj (na TikToku). A więc czekam na was tutaj. No, pospieszcie się!”
Tellement heureux de vous annoncer que mon nouveau single C’EST LA VIE sortira le 1er septembre. J’ai décidé de vous offrir un extrait dès aujourd’hui sur Tiktok ! J’ai hate de voir vos créations. So happy to announce that my new single C’EST LA VIE will be released on September 1st. I’ve decided to offer you a sample today on Tiktok! Can’t wait to see your creations. #NewMusic
Mika wrzucił na Instagram pozdrowienia z wysp greckich.
Podziękował wszystkim, za życzenia oraz tym, którzy przyczynili się do zorganizowania dwóch prezentów urodzinowych przez MFC: zbiórka dla UNHCR na rzecz pomocy uchodźcom oraz zalesianie terenów na wzgórzach Libanu.
Mika wspomniał, że spędził urodziny z rodziną i przyjaciółmi. Cieszy się każdą chwilą wakacji i stara się jak najwięcej przebywać w wodzie…. no i tak właśnie jest 🙂
W roku 2013 Mika na koncercie w Avenches w Szwajcarii obchodził trzydzieste urodziny.
Miał wtedy życzenie, żeby za 10 lat, kiedy będzie świętował swoje czterdzieste urodziny znajdował się w podobnej sytuacji – czyli na scenie, ze swoimi fanami ❤
Piątego sierpnia 2023 na koncercie w Nieuwpoort Mika obiecał, że będzie jeszcze bardziej „dziwny”, szalony i zwariowany i jeszcze bardziej kolorowy. A kiedy będzie miał 80 lat, będzie nosić wielki kapelusz i purpurowy płaszcz. A swoją laską będzie uderzać po prętach ogrodzenia, aby przypominać sobie o swej młodości”.
W tym roku Mika Fan Club zorganizował dwa piękne prezenty dla Miki.
Pierwszy z nich to adopcja terenu na libańskim wzgórzu, na którym zostaną niedługo zasadzone libańskie cedry w ramach projektu o zalesianiu kraju. Ponieważ jest w tej chwili za gorąco, na razie jest tam tylko kilka sadzonek. Ale jesienią pojawią się tam dziesiątki młodych drzewek. Natomiast specjalna tablica z informacją już tam jest. Możecie to wszystko zobaczyć na filmie, który Deb dziś zamieściła na Instagramie.
Mika opowiedział nam historię powstania maski tygrysa.
I dowiedzieliśmy się, że Mika otworzył atelier, w którym powstają te wszystkie jego kostiumy i elementy sceniczne. Kolejny krok, aby być jeszcze bardziej niezależnym i móc realizować swoje wizje i marzenia.
Gdybym miała jednym słowem opisać Beach Festiwal to byłoby to słowo „deszcz”.
Po upałach we Włoszech i w Hiszpanii, po koncercie w eleganckim Monte Carlo, Mika wystąpił w Belgii. Niestety pogoda w środkowej Europie jest bardzo nietypowa jak na sierpień i bardziej przypomina jesień.
Fani, którzy postanowili przyjechać do Nieuwpoort znaleźli się na terenie festiwalu już we wczesnych godzinach przedpołudniowych. Mika miał wystąpić dopiero około 22:30.
Absolutnie niezbędne były ciepłe ubrania oraz kurtki, płaszcze przeciwdeszczowe oraz parasole. Teren przy plaży zamienił się w gęste błoto.
Pozytywne nastroje utrzymywały się tylko dzięki myślom, że dziś wieczorem Mika wystąpi dla tych wszystkich osób, których nie złamała brzydka pogoda.
Na tym koncercie była Weronika, którą możecie znać z pseudonimu Pagazica. To był jej pierwszy koncert Miki. Zamieszczam jej filmiki z Instagramu.
Mika znów wszystkich zaskoczył. Intro do Love Today zrobiło po…. flamandzku!
We wstępie do Big Girl Mika stwierdził, że jutro nie ma koncertu, więc jeśli nawet pobrudzi sobie ubranie i buty, to nic się nie stanie. I naprawdę wszedł między publiczność nie bacząc na błoto i deszcz! A kiedy wrócił na scenę pokazał ubłocone buty, skarpetki i spodnie. Z dumą umazał sobie tym błotem policzki mówiąc, że to chrzest festiwalu w Nieuwpoort 🙂
W trakcie intro do Yo-Yo Mika zareagował na znaki z publiczności dotyczące jego zbliżających się czterdziestych urodzin.
„Tak, niedługo oficjalnie stanę się osobą dorosłą. To prawda”. Po czym przerwał piosenkę i ciągnął dalej. „Prawdą jest, że to jest mój ostatni koncert przed czterdziestką. Obiecuję wam jedno. Kiedy wejdę w wiek czterdziestu lat, o czym co chwilę przypominają mi pewne miłe osoby z pierwszego rzędu, obiecuję być jeszcze bardziej dziwny, bardziej zwariowany, bardziej szalony, bardziej kolorowy. A kiedy dożyję osiemdziesiątki będę nosić wielki kapelusz i purpurowy płaszcz. I będę walić moją laską w pręty ogrodzenia aby przypominać sobie o mojej młodości. Ale póki co mam nadal 39 lat, więc zamknijcie się!”
4 sierpnia Mika wystąpił w Monte Carlo na koncercie połączonym z ekskluzywną kolacją (stąd ceny biletów sięgały prawie 400 EUR).
Oczywiście atmosfera na początku była dosyć sztywna. Ale Mika dosyć szybko „podpowiedział” widowni czego oczekuje na swoich koncertach. A fani z MFC (siedzący dosyć daleko od sceny) pokazali jak to ma wyglądać 🙂
Ponieważ nie było zbyt wielu fanów na tym koncercie (między innymi ze względu na drogie bilety), nie mamy zbyt wielu filmów. Udało mi się zebrać kilka stories i teraz możecie obejrzeć fragmenty kilku piosenek.
Mika już po raz trzeci zaprosił na scenę Marevę! Może pamiętacie dziewczynę grającą na fortepianie Underwater najpierw w Nimes, a później w Carcassonne w roku 2022. Tym razem Mareva przyciągnęła uwagę Miki marynarką z nutami i tekstem do piosenki… Underwater oczywiście. Mika kilka lat temu występował właśnie w takiej białej marynarce i Mareva postanowiła zrobić jej kopię. Obejrzyjcie film Niny i zobaczcie jak Mareva poradziła sobie tym razem jako dyrygentka jednej połowy publiczności. Ja uważam, że poszło jej bardzo dobrze. W dodatku Mika zamienił się z nią na marynarki, przepraszając, że jego jest pokryta potem. Ale wątpię, aby Marevie to przeszkadzało 🙂 Mnie by nie przeszkadzało 🙂
Oczywiście Mika wykonał taniec w swojej zielonej pelerynie. Ale chyba nie było głowy tygrysa – może tygrys poleciał już do Belgii, gdzie już na drugi dzień Mika da swój ostatni koncert w sierpniu?