GRENOBLE – 18/03/2024

Powoli wracam do rzeczywistości po dwóch koncertach Miki.

Oto krótka relacja z Grenoble.

Dojechałam do miasta bez problemu. Wszystkie środki komunikacji były na czas.

Do hotelu dotarłam dzień przed koncertem przed godziną 15:00 i musiałam czekać na pokój. Ale to nic. Siedziałam sobie wygodnie i oglądałam relacje z wcześniejszych koncertów Miki 🙂

Krótki spacer po mieście. Zaczęło padać, więc wróciłam do hotelu. Było bardzo ciepło. Nie spodziewałam się 20 stopni w mieście otoczonym wysokimi górami z ośnieżonymi szczytami! Ale tak właśnie było.

W dniu koncertu pojechałam przed Summum około południa. Rano przez cały czas padał deszcz i ze współczuciem myślałam o fanach czekających pod bramą już od wczesnych godzin porannych.

Grenoble okazało się bardzo spokojnym miejscem (jeśli chodzi o koncert). Dotarłam pod bramę około 12:30 i dostałam numer 19 w kolejce. I praktycznie jeszcze przez wiele godzin niewiele nowych osób dotarło.

Niedaleko jest duże centrum handlowe, więc sprawa jedzenia czy toalet była rozwiązana.

Deb poprosiła mnie, żebym w tym dniu została reporterem Mika Fan Club i dostałam dostęp do konta na Instagramie. Starałam się pokazać życie fana w kolejce przed koncertem. Ale również później zamieściłam kilka fragmentów z koncertu.

Trochę martwiliśmy się jak będzie wyglądało otwarcie bramy, ponieważ do wejścia (i kontroli bezpieczeństwa) musieliśmy pokonać najpierw obszar parkingowy o długości około 100 metrów. Jednak na szczęście nie było zbyt wielu fanów (jak na koncert Miki) o tej porze i większość z nas znalazła się przy barierce pod sceną. Obyło się bez popychania.

W pierwszej części po raz kolejny wystąpiła DJka Songe. Udało mi się po raz kolejny zamienić z nią kilka słów i dostać jej promocyjną płytę. Jest ona również producentką muzyczną.

No a potem to już tylko czekaliśmy na Mikę.

Nagłośnienie nie było najlepsze. Z pewnością sala kongresowa Summum była niezłym wyzwaniem dla inżynierów dźwięku. Poza tym ostatnie rzędy nie miały dobrej widoczności. Mika sprawdził to osobiście w trakcie swojego tradycyjnego przejścia przez tłum śpiewając piosenkę Big Girl.

Kolejną tradycją jest zaproszenie na scenę kogoś z widowni przy piosence Elle Me Dit. Tym razem Mika upatrzył sobie małego chłopca, który wraz z rodzicami stał w pierwszym rzędzie daleko po lewej stronie. Chłopiec został „nadwornym dyrygentem sali”. To było bardzo zabawne. Możecie to zobaczyć na jednym z filmów.

W małych salach Mika nie może zainstalować podwieszanego neonu Club Apocalypso. Kiedy jest, Mika stoi na nim śpiewając C’est la vie.

Ale na szczęście każdy koncert rozpoczyna się od zakrytej klatki dla ptaków. To jest moment, który elektryzuje wszystkich. Publiczność wpada w histerię! Ja obejrzałam koncert już 4 razy i nadal ta scena wywołuje we mnie wielkie emocje.

Jeśli chcecie obejrzeć więcej piosenek, to zapraszam na mój kanał YouTube, gdzie znajdziecie prawie wszystko, co udało mi się nagrać.

Na każdym koncercie jestem w innym miejscu sali. Tak więc również mój punkt widzenia jest inny. I przyznam, że na moim pierwszym koncercie w Lille bardzo dużo mi umknęło, ponieważ byłam centralnie pod sceną. Najważniejszy był Mika 🙂

Na kolejnym koncercie byłam dosyć daleko po lewej stronie przy barierce i widziałam o wiele więcej: piękne animacje na ekranie z tyłu sceny, zmianę dekoracji przez osoby ubrane na czarno. Tak, że każde miejsce na sali ma swoją specyfikę. I nie trzeba być tuż pod sceną, by mieć lepszy widok.

ANNECY – 16/03/2024

Kolejny dzień. Kolejny koncert.

Z tego co udało mi się do tej pory obejrzeć, to był niesamowicie energetyczne spotkanie z fanami.

Nie tylko Mika nie musiał ich prosić o powstanie z foteli w trakcie Underwater.

Nie tylko Mika dostał duży krążek sera Reblochon – wszyscy wiedzą, że Mika uwielbia sery francuskie 🙂

Ale jeszcze mieliśmy pierwszą dużą fan action! W trakcie Moi Andy et Paris fani zapalili latarki przykryte kolorowym papierem. Mika nawet złapał za swój telefon i nagrał publiczność.

DIJON – 15/03/2024

Kolejny dzień, kolejne miasto, kolejny koncert. Kolejne niespodzianki 🙂

Burgundia przyjęła Mikę po swojemu.

W trakcie Underwater wiedzieli lepiej co trzeba robić. Nie, nie trzeba słuchać Miki.

Trzeba zaśpiewać i „pokazać” tzw. ban bourguignon, czyli tradycyjną piosenkę z tego regionu.

W trakcie Elle Me dit na scenie znalazły się… dwa banany 🙂 i kilka innych osób.

Widać, że Mika był w swoim żywiole.

Banany to Mareva (którą znamy już z gry na fortepianie w Underwater z koncertu w Nimes) oraz jej przyjaciółka Noemi 🙂

I jeszcze jedno. Zapraszam Was do polubienia drugiego konta MFC na Instagramie.

@mikafanclubtoo

Będą się tam pojawiać story i wpisy z koncertów fanów, którzy będą przejmować konto na występy Miki. W Dijon to Fanny, która podjęła się tego zadania po raz pierwszy. Fanny jest praktycznie zawsze w pierwszym rzędzie z super widokiem na scenę.

I jeszcze kilka zdjęć i filmików od Niny.

TOURS – 13/03/2024

Tym razem koncert w małej sali. Około 2000 miejsc. Wszystkie siedzące.

Ale to chyba nie przeszkodziło publiczności tańczyć i śpiewać wraz z Miką 🙂

Z tego co się dowiedziałam, to nie było neonu Apocalypse Club ze względu na gabaryty sali w Tours. Nie było również efektów pirotechnicznych.

Podobno Mika nie zaśpiewał Sweetie Banana, co zasmuciło niektórych fanów.

Ale regułą Miki jest brak reguł. Dlatego też każdy koncert jest inny, niepowtarzalny.

Kilka zdjęć Corinne zamieszczonych na profilu MFC.

REIMS – 12/03/2024

Po jednodniowej przerwie Mika pojawił się na scenie w Reims.

Ewidentnie jego stan zdrowia się poprawił.

Mika dużo mówił i prowokował publiczność.

Pojawiły się również nowe kostiumy: czarny z błyszczącej lejącej tkaniny, długa marynarka z cekinów zamiast krótkiej (do spodni i koszuli z krawatem z tego samego materiału).

A w trakcie Moi, Andy et Paris Mika wypatrzył w narożniku sali fankę, która ciągle piszczała i nazwał ją Gwiazdeczką. Zapytał ją czego sobie życzy: żebyśmy śpiewali? No i śpiewali. Wszyscy: je dois m’en aller loin d’ici…. moi Andy et Paris….

Później Mika znów zwrócił się do Gwiazdeczki. I popełnił gafę. Zaczął opowiadać o tym, że naprawdę gwiazdy, które możemy teraz oglądać na niebie, już nie istnieją (po francusku użył określenia „nie żyją”). I zdał sobie sprawę, że przecież na sali jest jedna z nich! Bardzo go to rozśmieszyło. ale oczywiście zaraz dodał, że Gwiazdeczka nie powinna się bać. Wszystko jest w porządku 🙂 Po czym kontynuował, że naukowcy odkryli iż gwiazdy śpiewają. Że każda z nich wydaje dźwięk. I nasza Gwiazdeczka (żywa) również 🙂

I mamy również nowe intro do Love Today…

STRASBOURG – 10/03/2024

Koncert w Strasbourgu odbył się mimo że Mika nadal zmagał się z grypą.

Zdarzały mu się ataki kaszlu, ale jak stwierdził, lepiej się czuje na scenie niż w hotelowym łóżku.

Na dowód tego położył się na scenie i pokazał nam, jak wyglądała jego ostatnia noc.

Najpierw nie mógł zasnąć. Zmieniał pozycję, bo bolały go plecy, potem zaczął się stres dzisiejszym koncertem, potem zrobił się głodny. Zasypia o siódmej rano. A kiedy się budzi, wszystko jest w porządku. Cyrk kontynuuje swoją podróż. Dowodem na to jest fakt, że leży tu na tej scenie, która jest bardziej wygodna niż jego łóżko hotelowe 🙂

I przez pierwsze pięć piosenek wszystko jest w miarę w porządku. Ale kiedy Mika zaczyna Underwater, kaszel powraca. Pewnie dlatego jego monolog był dłuższy niż zwykle, aby jego gardło i płuca trochę odpoczęły od śpiewania. Jak to powiedział, czuje się jakby gremliny wyskakiwały z jego płuc jak w filmie Spilberga. Ale fani obecni z Zenicie w Strasbourgu twierdzą, że Mika wyraźnie czuł się o wiele lepiej!

Dobrze się składa, że będzie miał jednodniową przerwę przed koncertami w Reims i Tours.

Z radością odkryliśmy, że na scenę powróciła peleryna (co prawda inna, ta którą widzimy w teledysku Yo-Yo) i naszyjnik BLOOM! Chyba wszyscy lubiliśmy ten moment na koncertach w zeszłym roku.

NANCY 09/03/2024

Mika postanowił, że mimo iż jest nadal chory (grypa) koncert w Nancy odbędzie się.

Jak stwierdził, woli pocić się na scenie niż w hotelowym łóżku.

Fani obecni na koncercie twierdzili, że widać było po nim, że ma gorączkę. Pił również syrop, który miał zapobiegać atakom kaszlu.

W trakcie piosenki Moi Andy et Paris Mika pozwolił sobie na chwilę monologu.

Powiedział, że na sali jest dziś jego siostra Yasmine, z którą współpracuje od lat.

Biedna wzięła specjalnie cztery dni urlopu i przylecieć ze Stanów, żeby zrobić mu niespodziankę i pojawić się na koncercie w Breście. Wynajęła samochód w Paryżu i udała się do Brestu, gdzie dowiedziała się, że koncert został anulowany. Więc wróciła do Paryża, wynajęła kolejny samochód i pojechała do Nancy. A zaraz po koncercie pojechała na lotnisko w Paryżu, aby wrócić do Stanów. Tak więc, trochę dzięki jej przyjazdowi, Mika nie ośmielił się anulować również koncert w Nancy.

Żarty żartami, ale Mika musi uważać na siebie. Z grypą nie ma żartów.

Fani z niecierpliwością czekali na jakąkolwiek informację o kolejnym koncercie w Strasburgu. Wygląda na to, że koncert się odbędzie.

Przy piosence „30 secondes” Mika zaczął śpiewać od drugiej zwrotki.

Szybko się zorientował, że coś jest nie tak. Przyznał, że syrop na kaszel sprawia, że czuje się jakby był pijany. Poprosił publiczność o podpowiedź. Zażartował, że dawno temu, kiedy nie pamiętał słów, fani podawali mu je na kartkach. Potem używali telefonów komórkowych i w internecie szukali tekstów. A teraz po prostu śpiewają 🙂

RENNES 06/03/2024, BREST 07/03/2024

Na koncercie w Rennes Mika powiedział, że boli go gardło, ale nie chciał anulować koncertu. Mimo kaszlu, z pomocą publiczności, Mika zaśpiewał wszystkie 19 z zaplanowanych piosenek.

Niestety dziś w południe Mika ogłosił to, czego obawiali się fani czekający w Breście.

Ze względu na grypę Mika musiał odwołać koncert. A właściwie to przeniósł go na 16 kwietnia. To smutna wiadomość dla fanów. Ale zdrowie najważniejsze. Przed Miką cała seria koncertów i lepiej odwołać jeden z nich niż anulować ich kilka.

Wracaj szybko do zdrowia, Mika! Kolejny występ jest zaplanowany na sobotę w Nancy.

A tutaj możecie obejrzeć długą relację z koncertu w Rennes.

LILLE 03/03/2024, ROUEN 04/03/2024

Witajcie po krótkiej przerwie. Byłam we Francji na koncertach Miki w Lille i Rouen.

Nie pytajcie jak było. Tego się nie da opowiedzieć słowami.

Gorąco namawiam Was do pójścia na koncert. Tym razem Mika stworzył prawdziwy spektakl. Bardzo dużo dzieje się na scenie. Światło, dźwięk, efekty specjalne… Mika przebiera się chyba 7 czy 8 razy. Wszystko przemyślane, zaplanowane, żadnych granic. Wyobraźnia uruchomiona na maxa.

No i ten kontakt z publicznością! Cała sala śpiewała razem z Miką.

Zamiast Wam to wszystko opowiadać zapraszam na moje konto YouTube, gdzie znajdziecie filmiki z obu koncertów. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Dla mnie szczególnym momentem jest piosenka Any Other World. To chyba najspokojniejszy utwór tego show. No i nie słyszałam go wcześniej na żywo.

https://www.youtube.com/@Mikapopolsku/videos

Jeśli chodzi o polski akcent, to oczywiście miałam ze sobą moją flagę, którą zawsze macham w trakcie piosenki Relax. Na koncercie w Lille Mika ją zauważył, ale skończyło się na kontakcie wzrokowym.

Natomiast w Rouen stanął przede mną i już „tradycyjnie” pokazał palcami znak V 🙂

Możecie to zobaczyć na tym filmiku w minucie 2:36