40. URODZINY!!! HAPPY BIRTHDAY MIKA!!!

To dziś jest ten dzień.

Kolejny rok z Miką. Kolejny dzień jego urodzin.

W roku 2013 Mika na koncercie w Avenches w Szwajcarii obchodził trzydzieste urodziny.

Miał wtedy życzenie, żeby za 10 lat, kiedy będzie świętował swoje czterdzieste urodziny znajdował się w podobnej sytuacji – czyli na scenie, ze swoimi fanami ❤

Piątego sierpnia 2023 na koncercie w Nieuwpoort Mika obiecał, że będzie jeszcze bardziej „dziwny”, szalony i zwariowany i jeszcze bardziej kolorowy. A kiedy będzie miał 80 lat, będzie nosić wielki kapelusz i purpurowy płaszcz. A swoją laską będzie uderzać po prętach ogrodzenia, aby przypominać sobie o swej młodości”.

HAPPY BIRTHDAY MIKA!!!!!!

A ja ośmieliłam się zaśpiewać Mice Happy Birthday 🙂

A jeśli życzymy mu tego, co życzyła mu jego mama (may your head always bloom), musiałam to zrobić jako kwiat 🙂

W tym roku Mika Fan Club zorganizował dwa piękne prezenty dla Miki.

Pierwszy z nich to adopcja terenu na libańskim wzgórzu, na którym zostaną niedługo zasadzone libańskie cedry w ramach projektu o zalesianiu kraju. Ponieważ jest w tej chwili za gorąco, na razie jest tam tylko kilka sadzonek. Ale jesienią pojawią się tam dziesiątki młodych drzewek. Natomiast specjalna tablica z informacją już tam jest. Możecie to wszystko zobaczyć na filmie, który Deb dziś zamieściła na Instagramie.

Drugi prezent to zbiórka pieniędzy na pomoc uchodźcom.

Konto na JustGiving będzie otwarte do końca sierpnia, więc zapraszam do wpłaty choćby najmniejszej kwoty i do zostawienia wiadomości dla Miki!

https://www.justgiving.com/page/mika-40th-birthday

NIEUWPOORT – 05/08/2023

Gdybym miała jednym słowem opisać Beach Festiwal to byłoby to słowo „deszcz”.

Po upałach we Włoszech i w Hiszpanii, po koncercie w eleganckim Monte Carlo, Mika wystąpił w Belgii. Niestety pogoda w środkowej Europie jest bardzo nietypowa jak na sierpień i bardziej przypomina jesień.

Fani, którzy postanowili przyjechać do Nieuwpoort znaleźli się na terenie festiwalu już we wczesnych godzinach przedpołudniowych. Mika miał wystąpić dopiero około 22:30.

Absolutnie niezbędne były ciepłe ubrania oraz kurtki, płaszcze przeciwdeszczowe oraz parasole. Teren przy plaży zamienił się w gęste błoto.

Pozytywne nastroje utrzymywały się tylko dzięki myślom, że dziś wieczorem Mika wystąpi dla tych wszystkich osób, których nie złamała brzydka pogoda.

Na tym koncercie była Weronika, którą możecie znać z pseudonimu Pagazica. To był jej pierwszy koncert Miki. Zamieszczam jej filmiki z Instagramu.

Mika znów wszystkich zaskoczył. Intro do Love Today zrobiło po…. flamandzku!

We wstępie do Big Girl Mika stwierdził, że jutro nie ma koncertu, więc jeśli nawet pobrudzi sobie ubranie i buty, to nic się nie stanie. I naprawdę wszedł między publiczność nie bacząc na błoto i deszcz! A kiedy wrócił na scenę pokazał ubłocone buty, skarpetki i spodnie. Z dumą umazał sobie tym błotem policzki mówiąc, że to chrzest festiwalu w Nieuwpoort 🙂

Tak wyglądał Mika po powrocie na scenę (zdjęcie Jonas Demeulemeester)

Underwater i Rain Mika tym razem zaśpiewał w strugach prawdziwego deszczu.

W trakcie intro do Yo-Yo Mika zareagował na znaki z publiczności dotyczące jego zbliżających się czterdziestych urodzin.

„Tak, niedługo oficjalnie stanę się osobą dorosłą. To prawda”. Po czym przerwał piosenkę i ciągnął dalej. „Prawdą jest, że to jest mój ostatni koncert przed czterdziestką. Obiecuję wam jedno. Kiedy wejdę w wiek czterdziestu lat, o czym co chwilę przypominają mi pewne miłe osoby z pierwszego rzędu, obiecuję być jeszcze bardziej dziwny, bardziej zwariowany, bardziej szalony, bardziej kolorowy. A kiedy dożyję osiemdziesiątki będę nosić wielki kapelusz i purpurowy płaszcz. I będę walić moją laską w pręty ogrodzenia aby przypominać sobie o mojej młodości. Ale póki co mam nadal 39 lat, więc zamknijcie się!”

A oto kilka filmów od Isy z Belgii i repostów z konta MFC.

Tak. To był ostatni koncert wakacyjny.

Jeszcze dwa występy we wrześniu: we Francji i w Hiszpanii.

A co nowego przygotuje dla nas Mika? Na pewno nas zaskoczy 🙂

MONTE CARLO – 04/08/2023

4 sierpnia Mika wystąpił w Monte Carlo na koncercie połączonym z ekskluzywną kolacją (stąd ceny biletów sięgały prawie 400 EUR).

Oczywiście atmosfera na początku była dosyć sztywna. Ale Mika dosyć szybko „podpowiedział” widowni czego oczekuje na swoich koncertach. A fani z MFC (siedzący dosyć daleko od sceny) pokazali jak to ma wyglądać 🙂

Ponieważ nie było zbyt wielu fanów na tym koncercie (między innymi ze względu na drogie bilety), nie mamy zbyt wielu filmów. Udało mi się zebrać kilka stories i teraz możecie obejrzeć fragmenty kilku piosenek.

Mika już po raz trzeci zaprosił na scenę Marevę! Może pamiętacie dziewczynę grającą na fortepianie Underwater najpierw w Nimes, a później w Carcassonne w roku 2022. Tym razem Mareva przyciągnęła uwagę Miki marynarką z nutami i tekstem do piosenki… Underwater oczywiście. Mika kilka lat temu występował właśnie w takiej białej marynarce i Mareva postanowiła zrobić jej kopię. Obejrzyjcie film Niny i zobaczcie jak Mareva poradziła sobie tym razem jako dyrygentka jednej połowy publiczności. Ja uważam, że poszło jej bardzo dobrze. W dodatku Mika zamienił się z nią na marynarki, przepraszając, że jego jest pokryta potem. Ale wątpię, aby Marevie to przeszkadzało 🙂 Mnie by nie przeszkadzało 🙂

Mika potrafi wykorzystać nawet najprostsze przedmioty, aby pogrzać atmosferę. Czemu nie duże serwety? I widzowie podążyli za nim 🙂

Oczywiście Mika wykonał taniec w swojej zielonej pelerynie. Ale chyba nie było głowy tygrysa – może tygrys poleciał już do Belgii, gdzie już na drugi dzień Mika da swój ostatni koncert w sierpniu?

Po koncercie Mika spotkał się z niewielką grupą fanów. Rozdał autografy i chwilę porozmawiał z nimi.

A CORUNA – 01/08/2023

A Coruna to miasto w hiszpańskim regionie Galicja.

Z okazji święta honorującego bohaterkę narodową Marię Pitę w mieście organizowany jest festiwal.

Udział Miki w tym festiwalu został ogłoszony dosyć późno, bo dopiero 27 lipca. Był to koncert organizowany przez miasto, nie było więc biletów, koncert był za darmo, a wydarzenie miało miejsce na głównym placu miasta imienia… Marii Pity.

Taj więc jest to piąty koncert Miki przewidziany w Hiszpanii w tym roku!

30 lipca Mika wystąpił w Cap Roig, a już dwa dni później musiał być o tysiąc kilometrów dalej w a Coruna. To co mnie zaskoczyło oglądając już pierwsze relacje w mediach społecznościowych to fakt, że na scenie pojawiło się małe pianino oraz…. duży fortepian z magicznym ogrodem! Plac Marii Pity znajduje się w centrum miasta i jest otoczony kamienicami. Z pewnością nawet na Mice zrobił wrażenie, kiedy wypełnił się tłumem ludzi.

Oto kilka filmów z a Coruna.

Origin Of Love, Ice Cream, Big Girl.

Oczywiście Mika wszedł między publiczność w trakcie Big Girl!

Tiny Love, Relax, Overrated.

W Cap Roig Mika wygłosił monolog do Love Today po katalońsku. A w a Coruna po… galicyjsku 🙂 Zrobiło to wrażenie na wielu obecnych tam galicyjczykach.

Love Today

Grace Kelly

Na Facebooku możecie obejrzeć zdjęcia pokazujące cały plac Maria Pita pełen ludzi.

Mika najwyraźniej był bardzo zadowolony z występu.

Pod koniec Yo-Yo remix nawet złapał za telefon i nagrał widownię.

Wykorzystał również jedno ze stories osoby obecnej na koncercie dodając tekst „Gosh I loved #acoruna tonight!”

CAP ROIG FESTIVAL – 30/07/2023

Włoski koncert w Chieti miał być moim ostatnim koncertem tego lata.

Jednak tak się ciekawie złożyło, że przez przypadek zajrzałam na stronę festiwalu w Cap Roig, aby sprawdzić sprzedaż biletów na ten koncert i okazało się, że organizatorzy na kilka dni przed wydarzeniem zaczęli dodawać miejsca w pierwszych rzędach! Skontaktowałam się z Annik – fanką z Francji – która wybierała się na ten koncert, aby jej o tym powiedzieć. Okazało się, że w B&B, które wynajęła na kilka dni, jest jeszcze wolne łóżko i jeśli mam ochotę, to jestem mile widziana. Długo się nie namyślając, szybko sprawdziłam połączenia lotnicze. Pasował mi lot do Barcelony. A więc kupiłam bilet na samolot i bilet na koncert w trzecim rzędzie. W ten sposób po raz pierwszy w moim życiu poleciałam do Hiszpanii 🙂 W moich hiszpańskich wakacjach towarzyszyły mi trzy fanki z Francji.

No to teraz od razu przejdę do dnia koncertu. Festiwal odbywa się w malowniczym miejscu na terenie ogrodu botanicznego. W okresie festiwalu ogród zamykano o godzinie 16:00. Postanowiłyśmy być tam wcześniej i zwiedzić to piękne miejsce.

Już idąc w stronę wzgórza, na którym zbudowano amfiteatr zauważyłyśmy na parkingu czerwoną ciężarówkę, którą transportowany jest cały sprzęt sceniczny Miki.

A kiedy wychodziłyśmy z ogrodów ciężarówka stała już przed wejściem i ekipa wyładowywała skrzynie ze sprzętem. Zauważyłam, że obok stał wielki dmuchawiec, który tak dobrze znamy z koncertu, kiedy Mika śpiewa Ice Cream!!!!!

W dodatku natknęłam się na Marzię – włoską inżynier dźwięku, którą znam z Instagramu. Nareszcie spotkałyśmy się w realu 🙂 Zamieniłyśmy kilka słów, po czym nie chcąc przeszkadzać jej w pracy ja i moje towarzyszki podróży ruszyłyśmy swoją drogą.

Przed koncertem poszłyśmy do tzw. Village, miejsca, w którym można było coś zjeść i napić się. Nasza grupa rosła powoli i ostatecznie było nas chyba z 15 osób z wielu krajów Europy. To jest to, co mnie fascynuje – gdziekolwiek nie pojadę na koncert Miki, zawsze spotkam jakąś znajomą twarz 🙂

Nadszedł czas wejścia do amfiteatru. Miałam bardzo dobre miejsce pośrodku trzeciego rzędu. Sala była pełna. Na scenie stało pianino Miki – a więc nie będzie kwitnącego fortepianu.

Zgasły światła i w ciemnościach zauważyłam, że ktoś usiadł przy pianinie. Najpierw myślałam, że to Vincent, który zwykle gra Lollipop (jeśli od tej piosenki zaczyna się koncert). Ale coś mi nie pasowało. Człowiek przy pianinie miał kręcone włosy. To był Mika!!!! Natychmiast zaczęłam filmować.

Cap Roig leży w Katalonii. Ta część Hiszpanii ma swój własny język i wszędzie znajdują się napisy w dwóch językach: po hiszpańsku i po katalońsku.

I Mika odezwał się…. po katalońsku! Z tego co zrozumiałam, to był tekst, który Mika używał w trakcie Revelation Tour jako intro do Love Today.

I właśnie od Love Today Mika zaczął swój występ. W trakcie intro na scenę weszli muzycy i dziewczyny z chóru.

Potem tradycyjnie było Origin Of Love i Ice Cream.

Mika zniknął za kulisami i powrócił ubrany w biały garnitur.

Również ta piosenka zaczęła się nietypowo. Mika zaproponował abyśmy się poznali i zatańczyli razem. Ale żeby pozbyć się nieśmiałości kazał zgasić wszystkie światła. I ledwo Mika zaczął śpiewać, kiedy ruszył w stronę zejścia ze sceny i wszedł między publiczność. Dziewczyny zaczęły piszczeć i krzyczeć! A potem wszyscy razem śpiewaliśmy i skakaliśmy w rytm piosenki.

Nie wiem czy to tylko moje odczucie, ale mam wrażenie że tym razem było o wiele więcej mężczyzn niż zwykle. I oni również śpiewali – i to bardzo głośno!

Potem był Relax. A następnie Overrated.

W trakcie piosenki Good Guys Mika znów wszedł między widzów. Miałam bardzo ładny widok. Przypominało mi to koncert w Chieti, gdzie również widziałam Mikę na tle publiczności.

Mika wspomniał koncert w Tarvisio, kiedy to stojąc pośrodku tłumu poprosił, aby wszyscy usiedli na trawie i posłuchali dwóch piosenek. Chciał odtworzyć to tutaj w Cap Roig.

Zabawne było to, że Mika zaczął mówić po angielsku, po czym szybko przeszedł na hiszpański. Ale czasami brakowało mu słów, więc znów przeszedł na angielski. A potem znów na hiszpański 🙂

Mika poprosił abyśmy wszyscy usiedli, przepraszając z góry widzów z pierwszych rzędów, którzy musieli na niego patrzeć z głową odwróconą do tyłu.

Mika chyba zmienił kolejność utworów, bo zażartował, że teraz jemu zespół kompletnie nie wie, jaką piosenkę mają grać. I rękami pokazał, co to ma być. Chodziło o Underwater.

Mika zaczął śpiewać Rain jeszcze będąc na widowni. Po czym ruszył w stronę sceny.

Kolejnym utworem było Live Your Life. Mika nawiązał do swoich wcześniejszych kontaktów z Hiszpanią. To tutaj nakręcił teledysk do Ice Cream. Było to w zimie, a oni mimo zimna musieli udawać, że jest im gorąco leżąc na plaży 🙂

Mika śpiewa Live Your Life tylko w Hiszpanii (a szkoda) i jest tam fragment tekstu po hiszpańsku.

Bardzo wielu Francuzów spędza wakacje w Hiszpanii. Na ulicach i na plaży częściej słyszałam język francuski niż hiszpański. Nie dziwi więc, że Mika zaśpiewał Boum Boum Boum.

Na wstępie do Lollipop Mika często improwizuje. Ostatnio dokuczał Vincentowi, który nie mógł skoncentrować się na graniu na pianinie. Tym razem padło na Jean-Martin’a – oświetleniowca, który za wcześnie wyłączył główny reflektor. No i Mika co chwilę wypowiadał jego imię, dorzucając je do tekstu Lollipop.

Kolejną piosenką, którą Mika rozpoczął siedząc na pianinie była Yo-Yo. Mika wspomniał, że był zaproszony na festiwale do wielu krajów, ale bardzo mu zależało na tym, by wystąpić w Cap Roig. Zażartował, że jego hiszpański jest lepszy niż rok temu. Ale jeśli zostanie zaproszony po raz trzeci, to zrobi jeszcze większe postępy 🙂

Mika znów zniknął za kulisami.

Tym razem nagrałam wszystkich członków zespołu grających intro do Big Girl na instrumentach perkusyjnych. Bardzo lubię ten moment.

Mika pojawił się tym razem w jaskrawo żółtym garniturze. W trakcie piosenki Mika zauważył kartkę trzymaną przed fankę. Był na niej napis „Jestem twoim tłumaczem języka katalońskiego”. I mika zaprosił ją na scenę, aby pomogła mu przetłumaczyć kilka zdań.

Zmiana nastroju. Mika zaśpiewał Happy Ending. W tym roku szczególnie lubię tę piosenkę. Uważam, że Mika kompletnie zmienił jej kontekst i teraz nie jest to piosenka o nieszczęśliwej miłości, ale o kimś, kogo już nie ma – o swojej mamie… W Cap Roig jego głos miał szczególnie dramatyczne brzmienie.

Grace Kelly zaczęło się od „Były sobie kurki trzy” (po angielsku Twinkle Twinkle Little Star), ale szybko rozbrzmiały ostre akordy utworu. Na końcu Mika podziękował nam za wspólny wieczór i powiedział, że ma nadzieję przyjechać tu po raz trzeci.

Przy We Are Golden oczywiście publiczność wpadła w ekstazę na widok peleryny i głowy tygrysa!

Na zakończenie oczywiście był szalony taniec do remixu Yo-Yo. Mika wychodził do nas dwa razy. A nawet filmował widownię – choć nie widziałam, żeby opublikował story z tego koncertu.

Po koncercie czekaliśmy na Mikę około półtorej godziny. Ale czas minąl szybko. Spędziliśmy go na rozmowach i oglądaniu nagranych filmików.

Tym razem Mika nie zatrzymał się przy nas, co oczywiście rozczarowało niektórych fanów.

Mika dał dwugodzinny występ w gorący wieczór. Pozwólmy mu odpocząć.

Tym razem to na prawdę był mój ostatni koncert festiwalowy. Ale Mika na pewno przygotuje nam jeszcze wiele niespodzianek przed końcem tego roku 🙂

ZBIÓRKA DLA UNHCR Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ URODZIN MIKI

18 sierpnia Mika będzie obchodzić czterdzieste urodziny.

Z tej okazji jak co roku Mika Fan Club organizuje różnego rodzaju niespodzianki dla niego.

W tym roku będą to dwie rzeczy.

Pierwsza to przekazanie pieniędzy dla Lebanon Reforestation Initiative, organizacji, która posadzi grupę libańskich cedrów na wzgórzach w okolicy Bejrutu – miejsca urodzenia Miki.

Będzie koło nich umieszczona specjalna plakietka.

Ta akcja jest już zamknięta, ponieważ niezbędna kwota została uzbierana i lada moment Deb przekaże ją do organizacji.

Ale nadal możecie dołożyć się do prezentu w postaci datku dla UNHCR – organizacji, którą Mika wspiera od lat i był nawet jej oficjalnym ambasadorem. Pieniądze będą wykorzystane na pomoc uchodźcom na całym świecie.

Poniżej znajdziecie link do zbiórki.

Jeśli chcecie zostawić tam życzenia dla Miki, to zapraszam. MFC przekaże wszystkie nasze wiadomości Mice, i możecie być pewni, że on je przeczyta.

Zbiórka będzie otwarta do końca sierpnia.

Serdecznie zapraszam.