MATERA CAVA DEL SOLE – 15/07/2023

Po trzech dniach spędzonych w Rzymie nadszedł dzień koncertu w Materze.

Upały dają się we znaki w całych prawie Włoszech. A na południu jest coraz gorzej. Temperatura sięga 40 stopni.

Dotarłam do Matery wieczorem na dzień przed koncertem. I nawet kiedy wyszłam około godziny 21:00, żeby choć trochę zwiedzić to niezwykłe miasto, po półgodzinie już chciałam wracać do klimatyzowanego pokoju w B&B.

Koncert miał się zacząć na drugi dzień o godzinie 21:00 i liczyłam na to, że temperatura obniży się z panujących przez cały dzień 38 stopni Celsjusza. Szczególnie, że Cava Del Sole to dawny kamieniołom. Miejsca tym razem nie były numerowane. Jedyny podział to PIT, czyli wydzielona część na przeciw sceny i cała reszta dalej z tyłu.

Miałam bilet PIT i upał spowodował, że nie miałam siły koczować przez wiele godzin pod bramą. Postanowiłam skorzystać ze specjalnego autobusu o godzinie 18:00, który dowoził (i po koncercie odwoził) widzów z centrum miasta.

Nie liczyłam na miejsce przy barierce. Przy panującym upale było mi kompletnie obojętne gdzie się znajdę.

Okazało się, że bramę otwarto z godzinnym opóźnieniem i kiedy specjalny autobus zatrzymał się przed bramą, ludzie nadal czekali na wejście. O 19:00 bramę otwarto i mogliśmy wejść do kamieniołomu. Miejsce jest naprawdę bardzo oryginalne i piękne.

Kiedy weszłam do sektora PIT oczywiście najlepsze miejsca pod sceną były już zajęte. Jednak wypatrzyłam jedno małe puste miejsce przy barierce po prawej stronie i stamtąd właśnie mogłam obejrzeć cały koncert! W dodatku moje miejsce znajdowało się dokładnie na przeciwko schodków, po których Mika miał schodzić do publiczności!

Po obu stronach miałam fanów włoskich, a za mną dwie dziewczyny z Francji 🙂

Z tego co dotąd zaobserwowałam Mika zaczyna show albo od Lollipop albo od Love Today.

W Materze na początek usłyszeliśmy wstęp do Lollipop. Mika wszedł na scenę w swoim pięknym białym garniturze.

Przy Origin Of Love zażartował nawet, że ubrał się jak na ślub. Oczywiście natychmiast ktoś z publiczności krzyknął : Poślub mnie!!!!!

Mika żartował też z chmary komarów krążących wokół jego twarzy. Choć pewnie dla niego to nie było śmieszne.

Fani, którzy widzieli tegoroczne koncerty wiedzą, że przy piosence Big Girl Mika schodzi do publiczności i doprowadza fanów do szaleństwa 🙂 Tak że nawet jeśli jesteś gdzieś z tyłu widowni, może się okazać, że Mika stanie przed tobą i zaprosi cię do wspólnej zabawy 🙂

Tiny Love – Mika zawsze opowiada jakąś historię na początku lub pod koniec utworu. I często jest to związane z jego mamą. Tym razem Mika nawiązał do Big Girl, piosenki, którą poświęcił swojej mamie i ciotce. Obie były „big girls”. Mika wspomina chwilę, kiedy zaprezentował piosenkę po raz pierwszy swojej mamie. Przez kilka minut nie wiedział, czy dostanie wielkiego całusa, czy „z liścia”. Po chwili jego mama stwierdziła: może być. I wyszła z pokoju 🙂 Potem przez wiele lat słuchała tej piosenki będąc wśród publiczności i tańczyła jak szalona. To była jej prawdziwa odpowiedź.

Już kilka razy widziałam jak w czasie Tiny Love rozkwita ogród w magicznym fortepianie. I za każdym razem nie mogę oderwać od niego wzroku 🙂

Jak zwykle kiedy słyszę pierwsze dźwięki Relax, wyjmuję moją polską flagę. Dlatego nie nagrywam tego utworu od prawie roku.

I tym razem Mika ją zauważył (w końcu byłam w pierwszy rzędzie!). Szeroki uśmiech pojawił się na jego twarzy. Wtedy pokazałam mu palcami znak V i Mika odpowiedział tym samym 🙂

Pod koniec utworu, kiedy Mika usiadł do fortepianu włączyłam kamerę i nagrałam ten śmieszny moment, kiedy Mika stwierdza, że mężczyźni coś słabo śpiewają. Wybrał z publiczności jednego pana i powiedział, że to jest kapitan męskiej załogi. I wszyscy panowie mają robić to co on każe. I Mika zaśpiewał niskim głosem 🙂

Mika śpiewa teraz Overrated na każdym koncercie. Zawsze lubiłam ten utwór i teraz słucham go z wielką przyjemnością, chociaż tekst nie nastraja optymistycznie, a Mika bardzo mocno angażuje się emocjonalnie.

Trudno jest mi nagrać tę piosenkę z dobrym dźwiękiem. Bas i bębny są bardzo głośne i dźwięk na moich filmach jest przesterowany.

Zanim Mika zaczął śpiewać kolejny utwór, zauważył, że na niebie pojawiły się błyski. Najpierw myślałam, że to może burza się zbliża. Ale to były fajerwerki! Tylko że w kamieniołomie nie było ich widać. Byliśmy otoczeni skałami z trzech stron. I jak powiedział Mika, chociaż nie możemy ich zobaczyć, to możemy spojrzeć na gwiazdy. I tak nawiązał do Good Guys (’cause some of us in the gutter, are looking up at the stars).

Nagrałam tylko krótkie intro. Potem Mika wszedł między publiczność.

Praktycznie na każdym koncercie Mika czyta banery przygotowane przez fanów i jedną osobę zaprasza na scenę. Często jest to ktoś, kto chce zagrać na fortepianie. Ale ostatnio są chętni do śpiewania. Mika zażartować, że często zdarza mu się pomylić tekst, ponieważ czyta napisy na banerach 🙂

Tym razem Mika wybrał baner Rity, która napisałam że chciałaby zaśpiewać Stardust. Mika zrobił to w środku piosenki Stardust i w ten sposób praktycznie usłyszeliśmy ten utwór dwa razy 🙂

Okazało się, że Rita ma problemy ze wzrokiem. Mika natychmiast to zauważył, kiedy dziewczyna przechodziła przez barierkę i od razu wezwał ochroniarzy, aby jej pomogli.

Nagrałam całość od momentu, kiedy Mika zaczął opowiadać o historii z banerami.

We Włoszech Mika śpiewa dwie piosenki po francusku: Boum, Boum, Boum i Elle Me Dit. Stojące za mną dwie dziewczyny z Francji śpiewały bardzo głośno 🙂

A kiedy Mika zaprosił nas do wybrania sobie kogoś do tańca w trakcie Elle Me Dit, ja, dwie Francuzki i dwie Włoszki utworzyłyśmy krąg i tańczyłyśmy razem trzymając się za ręce!

Znów bardzo lubię Happy Ending. Mika nie ma już problemów z głosem i jego improwizacje pod koniec są bardzo wzruszające. Teraz inaczej interpretuję tekst utworu. Mika często stoi blisko fortepianu, a w Materze siedział na nim z Clement i myślę, że on śpiewa do swojej mamy, która odeszła. Ten ogród ją właśnie reprezentuje. Jest w nim napis „May Your Head Always Bloom”. I kwiaty rozkwitają pod koniec utworu.

„Tak wygląda nasz miłość. Jakby była wieczna. A potem żyjemy dalej, ale już nie razem”.

This is the way you left me, I’m not pretending
No hope, no love, no glory, no happy ending
This is the way that we love, like it’s forever
Then live the rest of our life, but not together

Dopiero oglądając wideo zauważyłam, że na końcu Mika wyciera oko ręką. Pot czy łza?

Standardowy finał to Grace Kelly, We Are Golden i Love Today.

Do Love Today Mika założył purpurowy garnitur z wielkim kwiatem, który po raz pierwszy zobaczyliśmy w Bristolu. Oczywiście szybko zdjął marynarkę, aby założyć zieloną pelerynę i maskę tygrysa. Uwielbiam ten moment!

Energia rośnie aż do tańca w pelerynie i masce tygrysa. Ekstaza z Love Today łączy się z remixem Yo-Yo. To genialny sposób na zakończenie koncertu w sposób, kiedy wszyscy tańczą i potem rozchodzą się powoli w dobrych nastrojach. Choć czasami ja bym jeszcze została. Może Mika jeszcze do nas wyjdzie? Ale biorąc pod uwagę, że koncert trwał równe dwie godziny, wiem, że Mika na pewno jest bardzo zmęczony występem zwłaszcza w tak upalny wieczór. Dał z siebie wszystko. Czas na odpoczynek.

Wiem, że Mika podszedł później na chwilę do czekającej grupy fanów. Ale ja miałam mój specjalny autobus powrotny do centrum miasta. A rano autokar do Chieti. I właśnie rano czekała mnie bardzo miła niespodzianka. Ale o tym już w kolejnej relacji 🙂

SION – 13/07/2023

Zaraz po koncercie we włoskiej Marostice Mika udał się do Sion w Szwajcarii.

Podobnie jak dla Marostiki wykorzystam materiały znalezione w mediach społecznościowych.

Sion był typowym koncertem festiwalowym. Oprócz Miki tego samego wieczoru występowali również inni artyści: Wintershome, Louis Bertignac oraz Soprano.

Sprzedano wszystkie bilety na ten dzień.

Co ciekawe na ogrodzeniu miejsca, w którym odbywał się festiwal pojawił się obraz takiego oto tygrysa 🙂 Od razu skojarzył się nam z maską, którą Mika zakłada na zakończenie koncertów 🙂

Mika zaczął od Love Today. Setlista była standardowa.

Znalazłam to oto wideo, które jest kompilacją chyba wszystkich utworów 🙂 Jak na nim widać, Mika zaczął, kiedy jeszcze słońce nie zaszło.

Nie było dużego magicznego fortepianu.

Kiedy Mika wędrował pośród publiczności w trakcie piosenki Big Girl, ktoś wylał na niego wino (dobrego gatunku, jak powiedział Mika). Ale teraz, kiedy chciał zacząć śpiewać Tiny Love ten zapach zaczął mu przeszkadzać. I jak to Mika, oczywiście bardzo go to rozśmieszyło 🙂

Mara zamieściła kilka filmików w jednym wpisie. Wstęp do Tiny Love, wstęp do Big Girl.

Przy Boum Boum Boum Mika zabrał kilku fanom różne akcesoria.

We wstępie do Yo-Yo Mika wyjaśnił, że artysta na scenie w 95% czasu myśli o występie. A przez pozostałe 5% myśli o innych rzeczach. Jak na przykład: czy ma zasunięty rozporek w spodniach, że zjadłby pieczonego kurczaka… Ale Mika postanowił podzielić się również innymi spostrzeżeniami. Ostatnio gra dużo koncertów na całym świecie i są festiwale, gdzie organizatorzy dbają o widownię i na przykład kładą na ziemi specjalną trawę. I są festiwale, gdzie nie ma trawy tylko gruba warstwa błota. I kiedy dzisiaj Mika tańczył wśród publiczności myślał, że chodzi po dywanie. Spojrzał w dół i zobaczył, że to jest piękna zielona trawa. I pomyślał, że tu jest taka piękna trawa, a przed jego domem trawa jest martwa. I kolejna myśl jaka mu przyszła do głowy to to, że obecni tu ludzie zadepczą i zniszczą tę piękną trawę! Takie myśli przychodzą Mice do głowy w czasie występu 🙂

A potem Mika założył plastikową koronę Vincentowi na głowę i zaczął mu dokuczać.

Tutaj jest cała piosenka Yo-Yo razem ze wstępem.

Overrated w Sion ❤

Elle Me Dit w białym garniturze.

I kilka pięknych zdjęć zrobionych przez Cassiopics. Nie musicie mi dziękować 🙂

MAROSTICA – 12/07/2023

Marostica to niewielka miejscowość w północnej części Włoch. Ze względów logistycznych nie pojechałam tam. Miałam już zaplanowany pobyt w Rzymie i potem wyjazd na południe do Matery.

Dlatego zamieszczę tutaj to, co znalazłam w mediach społecznościowych.

Wiem, że to był trudny koncert dla Miki. Ochrona bardzo pilnowała, aby ludzie siedzieli na swoich miejscach. A my, fani Miki, wiemy, że nie tak wyglądają jego koncerty.

Długo trwało zanim Mika rozgrzał publiczność. Między innymi wchodząc między krzesła.

Na przykład przy piosence Good Guys.

Mika polubił wpis Fanny na Twitterze 🙂

Ciekawe, że w Marostice Mika był otoczony ekipą filmową z logo niemieckiej telewizji. Czy szykuje się jakiś dokument? A może są plany zaproszenia Miki do Niemiec? Nie wiemy.

A fankom udało się nawet zrobić sobie selfie z Miką jeszcze przed koncertem.

Fanny zamieściła kilka filmików na Instagramie.

Good Guys z odległej perspektywy.

Mika zaprosił również na scenę Manuelę, która trzymała baner, że chciałaby zaśpiewać Stardust razem z Miką jako swój prezent z okazji ukończenia szkoły. Ze zdenerwowania nie wyszło jest najlepiej, ale nie codziennie stoi się na scenie ze swoim ulubionym artystą. Dziewczyna gra na fortepianie i z pewnością potrafi dobrze zaśpiewać.

Mika kazał jej zamknąć oczy. „Wierz mi, tak jest łatwiej” – powiedział 🙂

Była też zabawna sytuacja przy piosence Underwater, kiedy to Mika kazał śpiewać osobom stojącym na balkonie. Niejaka Alessandra dała popis swoich możliwości głosowych 🙂

To są niezapomniane momenty koncertów Miki!!!!

PERUGIA JAZZ FESTIVAL – 10/07/2023

Kolejny upalny dzień we Włoszech. Tym razem jestem w Perugii, gdzie dotarłam samochodem wynajętym przez Zitę. Nawet zrobiłyśmy sobie mały piknik nad jeziorem Trasimeno koło Perugii.

W dniu koncertu MFC zorganizował wspólne wyjście na obiad w południe. Przed tym jeszcze udało mi się trochę zwiedzić miasto. Ale leży ono na stromym wzgórzu i chodzenie w górę i w dół przy 35 stopniach było wyzwaniem. W południe zaczęliśmy się zbierać. Finalnie było nas chyba 20 osób z wielu krajów Europy. Usiedliśmy przy stołach na zewnątrz małego baru serwującego kanapki na gorąco i napoje. Obsługa ochoczo łączyła stoliki, abyśmy się wszyscy pomieścili (zaczęło się od siedmiu osób). Koło godziny drugiej po południu stwierdziłam, że czas na sjestę. Zostawiłam towarzystwo i poszłam do mojego mieszkania B&B, w którym panował miły chłód.

Wiem, że część grupy poszła potem posłuchać soundchecku. Mika był tym razem obecny. I może również dlatego kazano wszystkim opuścić obiekt.

Najpierw byłam umówiona z Zitą, aby razem iść na koncert o godzinie 20:00. Jednak miasto było tak zakorkowane, że Zita długo nie mogła znaleźć miejsca do zaparkowania. Wiec poszłam sama, a ona dołączyła do mnie po jakichś 15 minutach. Ku naszemu zdziwieniu obiekt był prawie pusty. Być może ze względu na upał ludzie zwlekali z wyjściem z domu?

Przygotowana była fan action I dziewczyny porozkładały na krzesłach wydrukowane flagi LGBT+. Mieliśmy je podnieść w górę przy Origin Of Love.

Cały festiwal był obsługiwany przez Radio Monte Carlo. Dlatego koncert zaczął się bardzo oficjalnie, ponieważ pierwsze 10 minut było transmitowane na żywo.

Nie będę opisywać każdego utworu, ale opowiem Wam o tych szczególnych momentach, które sprawiły, że znów ten koncert był szczególny.

Widać było, że ten występ na Jazz Festival był dla Miki bardzo ważny. Jako wielki miłośnik muzyki jazzowej czuł się zaszczycony, że on, muzyk popowy może tu wystąpić.

Przyznam, że atmosfera całego koncertu przypominała mi występ w Arena di Verona w zeszłym roku. Mika wielokrotnie wchodził między publiczność. A nawet na środku ustawiono jego małe, kolorowe pianino (podobnie jak w Weronie). I Mika na nim grał, albo tańczył. Wyobraźcie sobie radość ludzi siedzących w odległych rzędach, kiedy Mika stał tuż przed nimi!!!

Tiny Love – Mika już kilkukrotnie zapraszał na scenę fanów pragnących zagrać na fortepianie. Na ogół to była piosenka Underwater. Kiedyś zdarzyło się to przy Lollipop. Tym razem fanka chciała zagrać Tiny Love. I Mika postanowił podjąć to ryzyko. Ta dziewczyna to Lotte i jeśli dobrze pamiętam jest z Belgii. Zagrała bardzo dobrze i Mika był zadowolony 😃

Z góry przepraszam za niezbyt dobry dźwięk we wszystkich filmach. Niestety niskie tony były tak głośne (zwłaszcza jeden z bębnów Woutera) że wszyscy mamy przesterowane audio.

Boum Boum Boum – ciekawe że Mika zaśpiewał dwie piosenki po francusku. Przy Boum Boum Boum wziął od fanki duży biały kapelusz, który przypomniał tort weselny 🤣 I Mika szalał z nim na głowie, a nawet ubrał go na głowę jednej z chórzystek 🤣 No właśnie, nie napisałam, obecny był chór, podobnie jak w Bristolu.

Przyznam że ten bladoróżowy garnitur jest jednym z moich ulubionych!

Happy Ending – Przyznam, że jeszcze do niedawna nie lubiłam jak Mika śpiewał ten utwór a capella lub przy akompaniamencie gitary (Tim lub Clément). Często zbyt forsował wysokie tony i głos mu się łamał. Ale od kiedy zmienił (nareszcie! ) technikę, znów pięknie wykonuje ten utwór. Chyba pierwszy raz to zrobił w Cheltenham.

Underwater – przy tej piosence zawsze się świetnie bawię. W Perugii Mika wspominał swój pierwszy występ na Jazz Festival i jak bardzo się tym przejmował.

I oczywiście Mika zawsze angażuje całą publiczność. Również tę, obserwującą koncert z okolicznych okien i balkonów. A tym razem dorzucił tych, stojących na zewnątrz, bo nie stać ich na kupno biletu, albo nie ma już miejsc.

Big Girl – zamieszczam ten film, żebyście mogli zobaczyć atmosferę panującą na widowni. Publiczność szalała! Przez pierwsze dwie piosenki ochrona kazała nam siadać. Potem dali sobie spokój i bawiliśmy się jak w wielkiej dyskotece 😃

Mika zmienia setlistę oraz dobiera stroje do każdego koncertu. Na przykład w Cattolice nie było peleryny ani głowy tygrysa.

Tym razem przy Love Today założył swoją wiklinową koronę.

Ale szybko zdjął ją i… Poszedł po maskę tygrysa.

Co do mojej standardowej akcji machania polską flagą w czasie Rekax, to tym razem chyba Mika jej nie widział. Byłam dosyć daleko od sceny i chyba było zbyt ciemno. Za to wydaje mi się, że Mika zauważył mój tęczowy kwiat z papieru (test do fan action w Bristolu 😃 ). Na filmie Romy widać jak Mika robi serce z dłoni. To był TEN moment 😃

Właśnie na Forum MFC Deb zamieściła zdjęcia zrobione przez fotografa Miki Danilo d’Auria. Jest również moje zdjęcie z papierowym kwiatem 😃

Po koncercie dosyć długo czekaliśmy na Mikę koło sceny. Niestety w pewnym momencie ochrona poinformowała nas, że Mika już opuścił arenę. I nie dziwi mnie to wcale. Było tak bardzo gorąco, a on dał z siebie chyba jeszcze więcej niż zwykle. Musiał być wykończony!

Zobaczcie jak wygląda „wejście smoka” i zejście Gladiatora że sceny 😃

Oficjalna setlista. Ale nie potrafię teraz powiedzieć, czy Mika zachował taką właśnie kolejność.

Pewnie o wielu ciekawych rzeczach nie wspomniałam. Może jeszcze będę edytować ten wpis, kiedy sobie coś przypomnę.

Kolejny koncert to festiwal w szwajcarskim Sion, na którym nie będę.

Jadę teraz do Matery, a potem do Chieti, gdzie zakończę moje „włoskie wakacje z Miką”.

CATTOLICA -08/07/2023

Cattolica to mój pierwszy z serii koncertów we Włoszech. Nie mogłam się doczekać. Trasę miałam zaplanowaną od wielu tygodni i wreszcie nadszedł czas. Poleciałam samolotem do Rzymu i stamtąd bezpośrednim pociągiem dojechałam na przeciwległe wybrzeże Włoch. Przez ostatnie 20 minut podróży jechaliśmy wzdłuż Adriatyku i wtedy poczułam zapach wakacji, których nie miałam od chyba sześciu lat. A jak wakacje to i wysokie temperatury. Poczułam to jeszcze na lotnisku w Rzymie. W Cattolice, która jest typową miejscowością wakacyjną ledwie dowlokłam się do hotelu. Tylko chłodny prysznic mógł mnie uratować.

Od razu poczułam się lepiej i na kolację umówiłam się z Zitą, fanką z Niemiec (a tak naprawdę z Węgier 🙂 ) Już dwa tygodnie wcześniej Zita zaproponowała mi wspólny przejazd z Cattoliki do Perugii wynajętym przez nią samochodem i właściwie trzymaliśmy się razem przez te trzy dni.

Jeszcze przed kolacją okazało się że Zita trafiła na Centrum Kultury, które zajmowało się między innymi promocją koncertu Miki i udało jej się wyprosić plakat że zdjęciem, które dobrze znamy.

No to nie było wyjścia. Poszłyśmy tam razem i…. udało się uprosić bardzo miłą panią o ostatni plakat jaki jej został!!!!! Tak. Mam ten plakat z datą 8 lipca 2023!!!!!!! I jeśli myślicie, że „okres cudów ” w Cattolice się skończył, to się mylicie.

W dniu koncertu postanowiłyśmy po południu przejść się w okolice Areny Della Regina. Może będzie soundcheck? I tak właśnie było. Przez kilka minut zrobiłam nawet live’a na Instagramie. Okazało się, że była tam też grupka fanek (głównie z Włoch). Ponieważ soundcheck szybko się skończył (bez Miki), posiedziałyśmy jeszcze chwilę razem i wróciliśmy do naszych hoteli, aby przygotować się na koncert. Ja z Zitą poszłyśmy na kanapkę w okolicach jej hotelu. Okazało się, że muzycy Miki dostali tam zakwaterowanie. A sprawa się wydała dzięki story Clément de Witt’a, na której pokazał widok z balkonu swojego pokoju. I ten widok był identyczny z widokiem z pokoju Zity!!!! Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek.

Jedząc kanapki Zita zdradziła mi swoje marzenie. Chciała zagrać z Miką Underwater. Przygotowała nawet prosty banner, ale nie wiedziała, czy starczy jej odwagi, żeby go pokazać. Chyba domyślacie się, co jej poradziłam. Podążaj za marzeniami. Jeśli nie teraz, to kiedy? Nie wiadomo kiedy Mika zauważy banner i jak zareaguje. Ale jeśli Zita go nie pokaże, to jej marzenie na pewno się nie spełni. Szybko poszłyśmy się przebrać i razem udałyśmy się do Areny. Zita miała miejsce w pierwszym rzędzie po lewej stronie sceny, a ja podobne po prawej stronie. Tak że nie widziałyśmy się w tłumie ludzi.

Rozpoczął się koncert. Mika wkroczył na scenę w swoim zielonym, cekinowym garniturze i zaczął od Love Today!!!!! I od razu wszyscy zaczęli tańczyć i śpiewać!!! Acha, muszę jeszcze wspomnieć, że ten wieczór w Cattolice był obchodzony jako „la notte rosa” (różowa noc – nie udało mi się dowiedzieć z czym to było związane, ale całe miasto było udekorowane różowymi balonami, kwiatami i flagami). Dlatego MFC przygotował fan action I rozdano publiczności różowe balony, które nadmuchaliśmy od razu i zaczęliśmy nimi machać, kiedy tylko pojawił się Mika. Potem były kolejno Origin Of Love i Ice Cream. Postaram się dodać więcej linków do filmów. Trudno jest mi to robić redagując wpis na telefonie.

Jak to już jest w zwyczaju przed Big Girl Mika znika aby się przebrać. A kiedy znów się pojawia, to zeskakuje że sceny, żeby „lepiej się poznać” z publicznością. I publiczność to kocha!!!

Tiny Love to oczywiście rozkwitający fortepian. Tym razem mechanizm zadziałał poprawnie i Mika stanął w kwiecistym ogrodzie z napisem „MAY YOUR HEAD ALWAYS BLOOM”.

Po Rain pierwsza niespodzianka. Mika wykonał Overrated!!!! Kilkakrotnie w tym roku słyszeliśmy ten utwór w trakcie soundchecku, ale nie w trakcie koncertu. No i tym razem BYŁ!!!!!!

Przy Relax oczywiście wyciągnęłam moją flagę i Mika ja zauważył :-).

Kolejny utwór, który zaczął regularnie się pojawiać to Good Guys. Ale to mało. Przy tej piosence Mika znów opuszcza scenę i krąży wokół nas.

Nie filmowałam, bo niewiele widziałam.

I właśnie tak krążąc Mika zauważył kilka bannerów. Nie wiem co było na niektórych, ponieważ Mika stwierdził, że w miejscowości, która nazywa się Cattolica, nie może ich zacytować 🙂

Zauważył również banner z prośbą o zagranie na fortepianie Underwater. Mika mówił po włosku. Ponieważ zrozumiałam co powiedział, wyszukałam kamerą miejsce, gdzie powinna znajdować się Zita. I ona tam stała że swoim bannerem, nie rozumiejąc jeszcze wtedy, że Mika mówił do niej! Dopiero fanka z Włoch powiedziała jej o co chodzi.

I w ten sposób Zita znalazła się na scenie! Nie mogłam w to uwierzyć. Ale tak było.

Mika oczywiście jak zawsze obawia się, czy zaproszona osoba naprawdę dobrze gra. Ale wystarczył pierwszy akord i reakcja Miki była jednoznaczna. Zita zagrała po prostu pięknie! Nie poprawnie, ale pięknie! Mika gorąco jej potem podziękował, a nawet mocno ją przytulił ♥️ To byl piękny moment.

Ponieważ na moim filmie nie widać Zity. Dorzucam film Romy, która miała lepszy widok.

Ponieważ byliśmy we Włoszech, Mika zdecydował się zaśpiewać Stardust. Oczywiście że wstawkami po włosku. Ale żeby nie było tak łatwo, Mika zaśpiewał również Elle Me Dit I trochę żartował sobie, że Włosi nie znają dobrze tekstu.

Na koniec tradycyjnie były utwory Grace Kelly I We Are Golden. Co ciekawe, Mika nie przebrał się tym razem w pelerynę. Nie było również głowy tygrysa.

Po zakończeniu remixu Yo-Yo wszyscy jeszcze czekali i wołali Mikę na bis. Ale to już był koniec.

Jeszcze przed koncertem ustaliliśmy, gdzie jest wyjście dla artystów i szybko pobiegliśmy tam. Rozglądałam się za Zitą, którą straciłam z oczu po jej występie. Odnalazłam ją przy wyjściu dla artystów i uściskałyśmy się mocno. Obie nie wierzyłyśmy, że Mika właśnie ją dziś wybrał. I że wszystko tak pięknie wyszło.

Wreszcie Mika pojawił się na podjeździe dla samochodów. Cześć fanów pobiegła w stronę ogrodzenia zamiast czekać przy bramie. No i oni wygrali. Mika podszedł do ogrodzenia z siatki i z 10 minut rozmawiał z tymi, którzy byli najbliżej.

My czekaliśmy przy bramie. Tym razem Mika odjechał swoim angielskim Range Roverem I tylko zdążył nam pomachać. I to był koniec.

Jeszcze tylko poszłam z Zitą odszukać jej banner, który chciała zachować na pamiątkę. Na szczęście teren był otwarty i szybko udało mi się wypatrzyć złożony papier tuż obok sceny. Banner został uratowany 😃

Mogłyśmy „spokojnie” wrócić do naszych hoteli. Śmiałam się, że w tak szczęśliwym dniu może się okazać, że spotka Mikę i muzyków z zespołu na kolacji. Co prawda tak się nie stało, ale osoba z recepcji powiedziała jej, że Mika rzeczywiście wpadł na chwilę do swoich kolegów 😃

Tak więc jak widzicie, to był szczególny koncert z wielu niezwykłych powodów. I na pewno jeszcze długo będę wspominać te chwile wzruszenia.

Na drugi dzień pojechałyśmy z Zitą do Perugii. Oczywiście przez całą drogę śpiewałyśmy piosenki Miki.

A na koniec Zita zapragnęła wypróbować fortepian, który stał we foyer jej hotelu. Oczywiście zaczęłam nagrywać 😃 Ale nie odważyłam się zaśpiewać w publicznym poniekąd miejsce 😜

Posłuchajcie tylko tego. Zita stwierdziła, że zrobiła za dużo błędów i pozwoliła mi opublikować tylko 30 sekund. A szkoda. No uważam, że zagrała świetnie. Co za talent!

ROCKWAVE, ATENY – 01/07/2023

Mika na festiwalu Rockwave w Atenach! Pomimo tego, że pomieszkuje w Grecji od ośmiu lat, dopiero teraz zagrał pierwszy koncert w tym kraju. Jak powiedział przeszedł ze swoimi psami około 598 tysięcy kroków wokół Metz w Atenach i dopiero teraz występuje na koncercie tutaj.

Wygląda, że publiczność była zachwycona (między innymi dlatego, że Mika używał również języka greckiego ).

Już dzisiaj Mika napisał na Instagramie:

Ateny 🇬🇷 pierwszy w historii występ tutaj. Kocham to miasto i kraj i w końcu mogłem tu wystąpić. Poznałem nową publiczność, ale także spędziłem czas z wieloma moimi drogimi przyjaciółmi, z którymi zbliżyłem się w ciągu ostatnich kilku lat. Wymarzona noc na ulicach Plaki – jak z filmu.

Nina zdobyła akredytację fotografa i znajdowała się tuż pod sceną. Nakręciła świetnej jakości filmy i zrobiła super zdjęcia. Zwróćcie uwagę na grafikę wyświetlaną na ekranie z tyłu. Koncert odbywał się jeszcze przy świetle słonecznym i ekran świetnie podkreślał cały występ. Mimo że Mika wystąpił tylko w jednym zielonym garniturze, bez magicznego fortepianu ani kwiatów, jego występ przyciągał uwagę.

Oto kilka z filmów Niny.

To była Grecja, kraj z którego wywodzą się korzenie Andy’ego.

A on stał wśród publiczności, jak najwierniejszy fan i powiewał flagą Libanu – kraju z którego wywodzą się korzenie Miki, ❤

WYWIAD DLA WŁOSKIEGO YOUTUBERA GIANLUCA GAZZOLI

W zakładce Wywiady znajdziecie nowy wywiad (po włosku) dla włoskiego dziennikarza/youtubera Gianluca Gazzoli z cyklu Basement.

Na Instagramie znajdziecie również zapowiedź Miki dotyczącą jego pierwszego koncertu w Grecji. Więc i zapowiedź jest… po grecku!!!!! No w końcu partner Miki jest Grekiem. A Mika pomieszkuje w tym kraju od ośmiu lat!

MONTH PRIDE – MIKATIKTOK 27/06/2023

Mika zamieścił na Tiktoku dwie części swojej opowieści o piosence Good Guys.

Happy Pride!

@mikatiktok

*PART 1* Hey everybody, to celebrate Pride, I wanted to highlight the gay and queer inspirations behind my song Good Guys. Happy Pride Month all! 🏳️‍🌈 #tiktokunpacks #foryourpride #behindthesong

♬ Good Guys – MIKA

@mikatiktok

*Part 2* Hey everybody, to celebrate Pride, I wanted to highlight all the gay and queer inspirations behind my song Good Guys. Happy Pride Month all! 🏳️‍🌈 #tiktokunpacks #foryourpride #behindthesong

♬ Good Guys – MIKA