Jak wiecie, Mika już od pewnego czasu pracuje nad muzyką symfoniczną do francuskiego filmu „Tehu”, którego reżyserem jest Eric Barbier. Film opowiada historię przyjaźni między chłopcem a młodym wielbłądem.
Dziś Mika zamieścił krótkie wideo, w którym pokazuje cztery stanowiska pracy. On i trzy inne osoby pracują nad różnymi elementami projektu. A wszystko to odbywa się w pięknym, dużym domu Miki w Toskanii.
Kilka dni przed koncertem organizator poprosił w mediach, aby publiczność przyszła ubrana na biało.
Mika zaczął swój koncert od Lollipop w czarnym garniturze 🙂 Oczywiście nie zapomniał o tym wspomnieć 😉 Powiedział też że to miała być niespodzianka. Ale być może czarny garnitur zamieni się w biały. To ostatni występ na festiwalu. Tournee trwa od kwietnia.
No i wreszcie Mika na biało. Pierwszy raz w trakcie tej trasy koncertowej. Mówi, że wygląda jak Ken. Ale nie ma z nim Barbie, ponieważ go zdradziła i odeszła 🙂 Więc on jest do wzięcia! Oczywiście wybuch „radości” na widowni 🙂 Ale potem Mika dodaje: Co ja opowiadam? Ken jest brzydki. Jest taki sztywny, ma sztuczne zęby i nie tańczy.
Mika był świetnej formie fizycznej i to było widać.
A dziś już udał się do studia nagraniowego. Czekamy na dwie płyty! I czas na mały odpoczynek.
Przed włoską trasą Magic Piano jeszcze dwa koncerty: 26 sierpnia Tulon we Francji oraz 7 września Noirmont w Szwajcarii.
Tym razem jedyny koncert w Hiszpanii. Festival Cap Roig. Mika miał tam wystąpić w 2020 roku, ale ze względu na pandemię, festiwal nie odbył się.
Mimo tego, że był chory, Mika nie chciał anulować koncertu. Czuł się na tyle dobrze, by wystąpić.
Podobnie jak w Perpignan Mika zaskoczył publiczność i rozpoczął show nie na scenie, ale…. spośród publiczności! I to wcale nie gdzieś z końca sali. Nie. Po prostu siedział na jednym z miejsc po środku publiczności, niezauważony przez nikogo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mika starał się mówić po hiszpańsku. Ale trochę mu brakowało słów. I mieszał hiszpański z włoskim 🙂
W trakcie remixu Yo-Yo Mika nie wyszedł ponownie na scenę, aby tańczyć z publicznością.
Jednak po chwili odpoczynku, kiedy opuszczał teren festiwalu, zatrzymał się na chwilę i wysiadł z samochodu, by porozmawiać z fanami. To znaczy, prawie nic nie mówił, ale uważnie słuchał.
Posłuchajcie remixu Grace Kelly zrobionego przez zespół Clean Bandit.
Tak dla przypomnienia, Mika zaprosił Clean Bandit do swojego programu Stasera Casa Mika.
Mika zaśpiewał z nimi piosenkę „I Miss You”.
Clean Bandit to dosyć specyficzny zespół. Nie ma stałego wokalisty. Zespół zaprasza innych artystów do śpiewania ich piosenek. Może słyszeliście bardzo popularną również w Polsce piosenkę „Rockaby” śpiewaną przez Anne-Marie.
Ostatni koncert w lipcu. Sardynia, Forte Arena w miejscowości Pula.
Już nie będę powtarzać, że koncert był wyjątkowy. Tak, był. Między innymi dlatego, że Mika mówił po włosku.
Mika powiedział na początku: Znajdujemy się w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi. I pomyśleć, że jeszcze dziś rano obudziłem się w deszczowej północnej Anglii, a teraz jestem tu z wami w gorący wieczór”.
W czasie intro do Lollipop Mika wspomniał, że ostatni raz, kiedy mówił ze sceny po włosku, to było kilka lat temu, jeszcze przed pandemią.
Ta dziewczyna chciała zatańczyć do piosenki Boum Boum Boum. Proszę bardzo.
Ahlem a enflammé la scène de Jullouville hier soir en dansant le boum boum boum avec un Mika surpris de ses capacités incroyables en twerk @ahlem_holnimanpic.twitter.com/SjfUMhlRqt
Szkoda, że nie mogłam kontynuować podróży razem z Miką, dwa ostatnie koncerty we Francji – Colmar i Julouville były równie udane jak poprzednie.
Forma Miki nie spada. Przeciwnie, kiedy oglądam relacje tych, którzy mogli tam być, mam wrażenie, że Mika nie zna żadnych granic emanowania swoją energią. Publiczność szaleje. Często czytam, że osoby, które po raz pierwszy były na jego koncercie stały się jego fanami i chcą już iść na kolejny jego występ 🙂
Mika wpisał się do pamiątkowej księgi Foire Aux Vins. „Tylko tutaj… Ten festiwal za każdym razem sprawia, że jestem szczęśliwy. Dziękuję 10’000 razy ❤ Nigdy 3 bez 4. Mika. 2022”
Mika wystąpił w Colmar już trzy razy. Dał znać, że chętnie tu jeszcze wróci.
Tendre message de Mika sur le livre d'or de la foire aux vins de Colmar 🪶
« Only here… This festival makes me so happy every time. Merci 10 000 fois ❤️ jamais 3 sans 4 » Mika • 2022
Dwa dni po koncercie w Perpignan byłam już w Carcassonne. Jeszcze bardziej gorąco!!!! Przez to niewiele zobaczyłam w tym przepięknym mieście. Najważniejsze było, żebym w dobrej kondycji fizycznej dotarła na koncert Miki, który odbył się w niesamowitej scenerii średniowiecznego miasta. Akurat godzinę przed koncertem pogoda nagle się zmieniła. Zerwał się wiatr. Spadł deszcz. I od razu zrobiło się chłodniej.
Ponieważ miejsce jest niesamowite, również fani dopilnowali, aby koncert został na długo zapamiętany nie tylko przez widzów ale również przez Mikę. I chyba się udało! Takiej ilości fan action i interakcji z Miką chyba jeszcze nie było na żadnym jego koncercie 🙂 Co chwilę jego oczy błyszczały jak u dziecka, które patrzy na wystawę sklepu z zabawkami. Tym razem nie nagrałam zbyt wiele. Stałam tuż pod sceną i chciałam zatrzymać w pamięci każdy moment.
Poniżej zamieszczam filmy nie w porządku chronologicznym.
Fan actions:
W czasie Tiny Love zapaliliśmy latarki w naszych telefonach tworząc tęczę w całym audytorium. Oto film Romy, na którym widać publiczność i reakcję Miki. „To jest możliwe tylko w Carcassonne” – powiedział Mika. I powtórzył to kilka razy tego wieczora. 🙂
W czasie Yo-Yo pierwsze rzędy pokazały „oczy”, takie jak te z teledysku. To Romy przygotowała około 300 rekwizytów, które rozdała publiczności. Brawo Romy!!!! I Mika znów powtórzył, że coś takiego jest możliwe tylko w Carcassonne!
W trakcie Underwater Mika zauważył, że wiele osób trzymało kartki z napisem „Mareva”. Mareva, to dziewczyna, która wystąpiła z Miką na koncercie w Nimes. Miała kartkę z napisem, że chce zagrać na fortepianie Underwater i Mika ją zaprosił. Teraz fani chcieli Mice przypomnieć o Marevie. I Mika znów zaprosił ją na scenę.
W trakcie Origin Of Love fani pokazali białe i czerwone kartki, które ułożyły się w kształt czerwonego serca na białym tle. To powtórka z fan action w Carcassonne z 2016. Poniżej wideo również z 2016, na którym to widać.
Tak było w 2016.
Ina z Bułgarii miała 50 balonów ze światełkami LED w środku. Ja zabrałam ze sobą około 30 różnokolorowych balonów, które rozdałam ludziom. Między innymi miałam dwa żółte z uśmiechniętą buźką. Pierwszy żółty balon posłałam w kierunku Miki w trakcie Ice Cream. Zobaczcie tylko wyraz jego twarzy 🙂 Oczywiście balon nie przeżył spotkania z Miką 🙂
Drugą uśmiechniętą buźkę Mika wziął ode mnie sam w trakcie Grace Kelly. „But all her looks were too sad”… Ten balon również nie przeżył. A Mika z dziką satysfakcją spojrzał w moją stronę 🙂
Na początku filmu widać confetti po Elle Me Dit frunące w moją stronę. Co jakiś czas zrywał się lekki wiatr i porywał balony i confetti 🙂 Przepraszam za niestabilny obraz, ale musiałam pilnować mój balon 🙂
W trakcie Elle Me Dit Mika zauważył dziewczynę trzymającą karton z napisem „Chcę zatańczyć z Tobą na scenie”. No i jej życzenie zostało spełnione. A przy okazji Mika zaprosił do tańca również swojego siostrzeńca Beauregard’a, a po nim całą grupę fanów. Ochrona chyba bardzo się spociła patrząc na sytuację wymykającą się im spod kontroli!
Na koniec wystrzeliło działko z confetti i wszyscy wpadli w jeszcze większą euforię 🙂
Big Girl jest trzecią piosenką na setliście. Od pewnego czasu tradycją jest, że Mika wbiega między publiczność i razem tańczymy.
Tak było i tym razem. Na początku Max rozśmieszył Mikę swoimi tanecznymi krokami. „On nawet nie potrzebuje różowego garnituru”. Różowy garnitur to stan umysłu 🙂
Zawsze jestem daleko od Miki, kiedy on przebiega przez tłum. Tym razem wrócił na scenę tuż koło mnie 🙂 Sposób w jaki z lekkością wskakuje TYŁEM na scenę czy fortepian jest dla mnie tajemnicą. To tak jakby Mika pokonywał prawo grawitacji 🙂
Boum Boum Boum – róża i Baby Yoda. Po koncercie, w rozmowie z fanami, Mika przeprosił, że zniszczył różę. „Uważajcie na to co trafia na scenę. To może mieć nieobliczalne konsekwencje”.
Tym razem przy Happy Ending Mika nie zaprosił fanów do śpiewania z nim na scenie. Za to zaśpiewał piękną improwizację przy akompaniamencie gitary Clement’a. A my i tak zdzieraliśmy gardła śpiewając razem z nim.
Powoli dobiegamy do końca koncertu. We Are Golden i Love Today. Z niecierpliwością czekam na oba utwory. Nigdy nie wiadomo, czy peleryna pojawi się przy pierwszej czy drugiej piosence. Na koniec zachowałam dwa różowe balony ze złotym sercem. To był ten moment. We Are Golden. Te balony przeżyły, ponieważ Mika ich nie wziął. 😉
Żarówki na magicznym fortepianie migotały różnymi kolorami, by na koniec świecić się na złoto… oczywiście. I fajerwerki otaczające Mikę stojącego na fortepianie.
A potem długie podziękowanie. Ukłony, ręka na sercu i… zdmuchnięty pocałunek!!!!!
We Are Golden
Przed Love Today Mika znika na chwilę za kulisami. Wraca z koroną na głowie. Wszyscy skandujemy: LOVE, LOVE LOVE. To prawie trans!
Zwróćcie uwagę na granatowy naszyjnik. Mika wziął go od fanki z publiczności. Okazało się, że naszyjnik został zrobiony przez italo-libańczyka, który podarował go właśnie tej fance – Marie France. Ale naszyjnik już chyba do niej nie wróci. Mika nosił go na kolejnym koncercie w Colmar. Ale myślę, że i Marie France i Fabiano są bardzo dumni z tego, że Mika nosi coś, co jest im bardzo bliskie. Fabiano tworzy takie naszyjniki od wielu lat w różnych kolorach. Śmiejemy się, że Mika powinien dostać komplet w kolorach pasujących do jego garniturów 🙂
Kiedy gaśnie światło Mika znów wybiega za kulisy. Zakłada pelerynę i….. 1, 2, 3…. zaczyna się szalony taniec derwisza.
Na pożegnanie Mika dostał od fanki wielki bukiet kwiatów, a jego muzycy mniejsze bukiety.
Bardzo trudno było się rozstać. Mika wracał kilkakrotnie.
Po koncercie długo rozmawiałam z innymi fanami. Niektórych spotkałam po raz pierwszy, choć znaliśmy się przez internet.
Nie wiedzieliśmy czy Mika spotka się z nami czy nie. Trochę pochodziliśmy po krętych uliczkach Cite. Część osób zebrała się przed hotelem, w którym był Mika. Ja i jeszcze cztery inne osoby ruszyłyśmy w stronę wyjścia z twierdzy. Uznałyśmy, że szansa jest nikła żeby Mika do nas wyszedł.
Rano dowiedziałyśmy się, że Mika wyszedł dosłownie na 5 minut, żeby podziękować zgromadzonym tam fanom. Pytał kto organizował te wszystkie fan actions. Był zachwycony. Podziękował nam za wszystko co zrobiliśmy i co robimy.
Na propozycję, by poszedł z fanami na drinka, przyznał, że jest bardzo zmęczony, ale też bardzo, bardzo szczęśliwy 🙂
Zita zamieściła swój film na stronach Mika Fan Club, a ja go daję tutaj, byście i Wy mogli go obejrzeć.
A na koniec możecie jeszcze raz obejrzeć śmierć trzech balonów. MIKA THE BALLOON KILLER 🙂