Dziś wyjątkowo Instagram nie z konta Miki, ale jego brata Fortune.
W zeszłym tygodniu odbył się ślub Fortune z jego narzeczonym Fabrizio.
Ceremonia i wesele miały miejsce we Włoszech, we Florencji.
Oczywiście cała rodzina Penniman była obecna.
Na koncercie w czwartek 16 czerwca Mika powiedział, że brat by mu nie wybaczył, gdyby nie pojawił się na jego ślubie. Tak więc Mika między koncertami dotarł do domu i uczestniczył osobiście w całym wydarzeniu.
Cieszę się, że Fortune opublikował filmy i zdjęcia z tego tak ważnego dla obu wybranków wydarzenia.
Wróciłam z festiwalu Caribana i trochę potrzebowałam czasu, żeby przejrzeć wszystkie nagrania i jakoś je ogarnąć.
Pierwszy raz byłam na imprezie tego typu. Tutaj pogoda odgrywa znaczącą rolę. Akurat tak się złożyło, że w Europie dominuje bardzo gorący prąd powietrza, co sprawiło, że na występy trzech artystów tego dnia czekaliśmy w piekącym słońcu. Było około 35 stopi Celsjusza. Na szczęście udało nam się znaleźć trochę cienia choć przez jakiś czas. A już w czasie występów polewano nas wodą 🙂 Dzisiaj – 19 czerwca – Mika dał koncert na Live Is Live Festival w Zeebrugge w Belgii. Tam akurat było pochmurno o padał deszcz.
Było nas około 20 fanów z Mika Fan Club i udało nam się zająć miejsca tuż pod sceną.
Ale publiczność festiwalu była wspaniała. Wszyscy bardzo głośno śpiewali, czym zadziwili nawet Mikę 🙂 Duża scena festiwalu Caribana nie jest tak naprawdę bardzo duża – możecie to zobaczyć na filmikach. Pojemność obszaru festiwalu to chyba maksymalnie 6 tysięcy osób. Do tego jest jeszcze mała scena. Jak ogłoszono na początku koncertu – sprzedano wszystkie bilety na ten dzień.
Koncert rozpoczął szwajcarski zespół Klischee, który gra bardzo rytmiczną muzykę, zderzenie muzyki funk z elektronicznym brzmieniem. Do tego do swoich utworów wplatają fragmenty znanych przebojów. Jak sami powiedzieli, bardzo dobrze ćwiczy się Zoumbę przy ich muzyce 🙂 Mimo upału publiczność dała się wciągnąć do zabawy.
Jako druga wystąpiła francuska piosenkarka Louane. Na koncert przyszło bardzo dużo młodych fanów jej muzyki. Już wtedy plac przed sceną zapełnił się widzami.
Ale to dopiero przed występem Miki (o 23:30) widownia zapełniła się kompletnie. Mika był bardzo szczęśliwy, że znów może koncertować i dwa razy powtórzył, że bardzo za nami tęsknił. Zaśpiewał 14 piosenek, więc właściwie był to pełny koncert i trwał około półtorej godziny.
Po koncercie udało nam się spotkać Mikę, kiedy odjeżdżał taksówką. Zatrzymał się tylko dosłownie na sekundę, żeby nas pozdrowić. Jechał na lotnisko, ponieważ spieszył się na samolot, którym poleciał do Włoch na ślub swojego brata Fortune.
A my na drugi dzień spotkaliśmy się w gronie fanów, którzy jeszcze nie wyjechali z Genewy i razem spędziliśmy czas.
Zamieszczam kilka filmów, które zdążyłam wrzucić na YouTube.
Wstęp do Lollipop – początek koncertu.
Wstęp do Big Girl – Mika znów zaprosi nas do tańczenia z osobami, których nie znamy 🙂
Wracamy do normalności!!!! Mika znów wszedł między widzów i wprawił nas wszystkich w ekstazę 🙂 Nie nagrałam tego, ponieważ w tłumie nie byłam w stanie sfilmować nawet głowy Miki.
Origin Of Love. Nagrałam tylko pierwszą część piosenki.
Mika zaskoczył nas wykonując piosenkę Boum Boum Boum!!!!!!!!!!
Mimo, że oprawa koncertu była dosyć skromna (przed Miką wystąpili inni artyści), to jednak pięknie prezentowały się światła do Relax.
Byliśmy we francuskojęzycznej części Szwajcarii. Kolejna piosenka w tym języku – Elle Me Dit. Tym razem Mika nie pomylił tekstu!
A na zakończenie – We Are Golden w przepięknej pelerynie stworzonej przez Mirę Mikati.
Mika wystąpił w programie Take Pride Live, który od wczoraj można oglądać na YouTube.
Mika zaśpiewał Yo-Yo oraz Grace Kelly. Prowadzący Terrell rozmawiał ze swoimi gośćmi. Także z Miką. I dowiedzieliśmy się właśnie, że Mika napisał piosenkę do filmy Billy Portera „Anything’s Possible”, który opowiada o środowisku osób transpłciowych. I Mika tę piosenkę zaśpiewał! Nosi ona tytuł „Who’s Gonna Love Me now”.
Mika zamieścił kilka zdjęć z planuj zdjęciowego do teledysku „Yo-Yo”.
Wyjaśnił też jego koncepcję.
Więc jeśli nie byliście pewni znaczenia poszczególnych scen oto wyjaśnienie:
Mika: Koncepcja nowego teledysku do Yo Yo!
Chciałem, aby wideo było oparte na performansie, pełne energii i emocji. Wszyscy tancerze w wyszukanych kostiumach, określanych jako „corpo di ballo”. To znaczy ciało tancerzy. Pomyślałem, co by było, gdyby ciała tancerzy faktycznie reprezentowały różne części mojego ciała. Mamy tu oczy, układ krążenia, nerwy, płytki krwi (tak, to płytki krwi, a nie tańczące serki Babybel – choć tańczące serki byłyby równie kultowe), potem mamy serce i kręgosłup. Kiedy śpiewam i słucham Yo Yo, widzicie efekt tej piosenki i emocje, które wywołuje we mnie i moim ciele, systemie nerwowym, oczach; bicie serca i krew płynąca w moich żyłach.
Disneyland koło Paryża po raz drugi zorganizował marsz związany z miesiącem Pride.
Odbył się również koncert, w którym wystąpili Becky Hill, Bilal Hassani oraz Mika.
Bardzo duża grupa fanów Miki czekała na ten koncert od samego rana. Mika wystąpił jako ostatni i pojawił się na scenie po godzinie 23:00. Ale oglądając filmiki zamieszczone w mediach społecznościowych koncert był bardzo udany. Mika nie tylko zebrał kilka gadżetów od publiczności ( skrzydła z balonów, flaga LGBT z sercem i literą M, papierowe kwiaty zrobione przez fanów specjalnie na ten koncert) ale nawet wszedł między ludzi w trakcie wykonywania piosenki lIce Cream!
Na po koncercie Mika mógł zwiedzić park atrakcji ze swoją „prywatną” przewodniczką i pojeździć na karuzelach 🙂