Mika zapowiada kolejny projekt. Jeszcze dokładnie nie wiemy o co chodzi.
Będzie to współpraca z firmą pośrednictwa pracy INDEED, która ma renomę firmy, która jest bardzo wyczulona na punkcie dobrej atmosfery w miejscach pracy. Ma to związek ze środowiskiem LGBTQ+ i miesiącem PRIDE, który się właśnie rozpoczął.
„Szczęśliwego miesiąca Pride dla wszystkich! Bądźcie gotowi DZISIAJ, 1 czerwca o 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego na thestonewallinnsafespacesconcert.com
Mogę szczerze powiedzieć, że miejsca LGBTQ zapewniły mi bezpieczną przystań w okresie dorosłości i młodości. Bez nich życie byłoby zupełnie inne. Dlatego dziś wieczorem będę dla Was czytać i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę rozpocząć miesiąc Pride z @thestonewallinn i wziąć udział w tym niesamowitym wydarzeniu z gwiazdami. To wydarzenie to zbiórka funduszy na rzecz sześciu bezpiecznych miejsc LGBTQ w USA, które fizycznie otwierają się ponownie i wychodzą z pandemii COVID’19.
Więcej informacji na stronie insta @thestonewallinn!”
Pamiętacie jeszcze jak dwa lata temu nie mogliśmy się doczekać premiery nowej piosenki?
Ice Cream ukazał się w dniu urodzin Andy’ego. Fajny prezent urodzinowy 🙂
Dziś mija równo rok od premiery pierwszego singla z nowej płyty.
ICE CREAM – tak bardzo czekaliśmy na ten dzień.
Potem było szaleństwo streamingu na Spotify, kręcenie filmików do piosenki, robienie zdjęć z lodami itp… Mika sam zachęcał nas do tego i niektóre nasze prace zamieszczał na Instagramie.
Jednym piosenka bardzo się podobała, innym mniej. Do tego doszły anegdoty, jakie Mika opowiadał na temat tego, jak powstała piosenka, która wcale nie jest na temat jedzenia lodów, ale ma podtekst bardzo erotyczny.
Mika śpiewał tę piosenkę na żywo w towarzystwie nowych muzyków (poza Maxem) i dwóch tancerek. Fanom nie bardzo podobało się to, że Mika tańczy do choreografii, a nie porusza się spontanicznie, tak jak robił to dotąd. Dlatego większość odetchnęła z ulgą, kiedy Mika zaczął trasę koncertową kompletnie zmieniając scenografię i dynamikę spektaklu: bez ekranów…
Mika ma świetną pamięć. Z pewnością uczył się tego utworu w szkole. Ale zdarzało mu się wykorzystywać fragmenty muzyki klasycznej na swoich koncertach. Ten fragment również. Oto dowód z października 2009.
Mika obiecał nam pokazać ciekawe miejsca w Wenecji.
I proszę bardzo. Właśnie zamieścił wideo, w którym oprowadza nas po małym muzeum Guggenheim, które powstało z kolekcji Peggy Guggenheim i znajduje się w jej domu. Peggy zmarłą w 1979 roku, a wkrótce potem fundacja jej imienia otworzyła muzeum dla zwiedzających.
Mika miał szczęście móc zwiedzić to ciekawe miejsce tylko w grupie swoich znajomych jeszcze przed godziną otwarcia dla zwiedzających.
Obejrzyjcie tylko, co można tam zobaczyć! Pollock, Picasso, Chagall, Bacon, Dali, Calder!!!!
A wieczorem wernisaż w Pavillion Libanais. Mam nadzieję, że Mika znów nam coś pokaże.