Dlaczego Mika cieszy się z koncertu w Bolonii? Nie tylko dlatego, że można tam dobrze zjeść i że publiczność jest fantastyczna. Mika wystąpił w Bolonii ponad dziesięć lat temu w czasie swojej pierwszej trasy koncertowej. I teraz powraca tam z „Revelation Tour”.
I chyba Mika był zadowolony z występu, bo napisał taki komentarz na Instagramie:
„Bolonia! Zawsze jedno z moich ulubionych miast do występów. A wy wczoraj wstrząsnęliście Unipol Arena! Teraz twoja kolej Montichari! Do zobaczenia wieczorem w PalaGeorge! Mx”
„Tiny Love” i wznoszący się fortepian. Kiedy Mika siada okrakiem na swoim krzesełku i macha nogą w powietrzu, to mnie trochę przeraża. Ta platforma wznosi się naprawdę wysoko!
Cieszę się, że Mika dodał do set listy piosenkę „Good Guys”. Jedna z moich ulubionych. A publiczność bardzo dobrze zastępuje chór z wykonania studyjnego 🙂 Mam nadzieję, że we Francji ta piosenka nadal będzie wykonywana.
„Big Girl”. Mika znów przedziera się przez publiczność. W pewnym momencie trudno go nawet odszukać w tłumie. Jego „wycieczki” są coraz dłuższe! A kiedy Mika znów pojawia się na scenie jest wyraźnie zadowolony 🙂
Dziś jest piątek. Mika występuje dziś w Bolonii. Ale my posłuchajmy kilku piosenek z Rzymu.
„Platform Balerinas” to idealna piosenka na piątkowy wieczór. Choreografia wykonywana z Maxem wychodzi im coraz lepiej 🙂
Intro zawsze robi na mnie wrażenie. Na filmie poniżej możemy podziwiać grę świateł i kolorów. System oświetleniowy jest tak zbudowany, że reflektory oświetlają scenę ze wszystkich stron. Pełne 360 stopni.
Mika wypatrzył wśród publiczności ciekawy rekwizyt.
We Włoszech Mika śpiewa „Stardust”, częściowo po włosku…
Kolejny koncert i Mika znów mnie zaskoczył. Ja nie wiem, jak on to robi, ale każdy występ jest niepowtarzalny. I choć obejrzałam wszystkie koncerty z „Tiny Love Tiny Tour” oraz z „Revelation Tour” (widziałam nagrane całe koncerty albo obszerne fragmenty), to za każdym razem uśmiech maluje się na mojej twarzy, a nawet zaskoczenie. No bo coś się wydarzyło: a to Mika opowiedział jakąś historię, a to fani zorganizowali „fan action”, a to Mika zmienił set listę i zaśpiewał coś innego. Tak, każdy koncert to dla Miki spotkanie z przyjaciółmi i on daje z siebie wszystko, co ma najlepszego!
Ancona. Mika śpiewa „Origin of Love” i nagle postanawia zaprosić na scenę dwie kobiety. One podbiegają do niego i zaczynają się przytulać, jedna z nich nawet pocałowała Mikę w policzek! Obie świetnie się czują na scenie: tańczą, naśladują ruchy Miki. A on się śmieje z tej spontaniczności 🙂
Zresztą zobaczcie sami 🙂
Przy piosence „Domani” panie z grupy fanów znanej jako „CrazyMoms4Mika” przygotowały t-shirt. Rzuciły go na scenę, a Mika założył go na siebie. Z wrażenia zapomniał słowa piosenki 🙂
W trakcie piosenki „Big Girl” Mika znów wszedł między widzów. Trzeba przyznać, że włoscy fani są bardziej bezpośredni i nie krępują się go dotykać. W USA, w Londynie czy we Francji fani usuwali mu się z drogi i nikt nie śmiał dotknąć Miki. Co kraj to obyczaj. Ale jemu to chyba nie przeszkadza 🙂
Dziś wieczorem koncert w Rzymie. Na pewno będzie coś ciekawego do opisania 🙂
Mika jest we Włoszech. Dziś koncert w Ancona, jutro Rzym.
Mika zamieścił dziś na Instagramie wideo pokazujące przygotowania do koncertu w Turynie.
Jutro ukaże się francuski magazyn TETU. Na okładce Mika. W środku zdjęcia i wywiad. Obiecuję Wam go przetłumaczyć.
Très heureux et fier de partager ce nouveau magazine TETU avec vous. Toujours un plaisir d’être fidèle à ce magazine si important. Merci @Tetu et #RomainBurrel pour le stylisme, le shooting, l’ambiance et l’interview ! 🙏🏼😍 pic.twitter.com/v3lzQuAuxJ
Na YouTube można obejrzeć film z planu zdjęciowego do teledysku „Sanremo”. Mika w piękny sposób komentuje sceny, które oglądamy. Wideo jest o nietolerancji i homofobii. Mimo, że film opowiada historię, która dzieje się we Włoszech w latach 60tych, to jednak nadal istnieją kraje, w których nietolerancja homoseksualizmu nadal jest obecna. W teledysku brali udział statyści, którzy w życiu prywatnym są zaangażowani w propagowanie tolerancji homoseksualizmu.
Doszła kolejna data do „Revelation Tour”. 27/01/2020 – Tours we Francji.
Pierwszy koncert we Włoszech – Turyn. Potężna hala Pala Alpitour może pomieścić od 13 do 17 tysięcy widzów. I na filmach z Instagramu czy Youtube widać, jak wielka ona jest. I chociaż część sektorów „za sceną” nie była udostępniona widowni, to ilość ludzi była niesamowita. Zobaczcie sami na kilku zdjęciach zamieszczonych przez Mikę na Instagramie (aby przewinąć naciśnij strzałkę z prawej strony zdjęcia). Według informacji w prasie na koncert przyszło ponad 8’000 osób.
We Francji Mika śpiewał „Elle Me Dit”. We Włoszech śpiewa „Stardust” w wersji częściowo po włosku, oraz „Domani”. Ale w Turynie również zaśpiewał „Elle Me Dit” 🙂
No, ale nie wspomniałam, że całe „intro” jest po włosku, oczywiście.
Co ciekawe, Mika zaśpiewał również „Good Guys”. Tym razem zespół był przygotowany i nie była to już tylko improwizacja, jak w Zurichu 🙂 Mimo, że hala była olbrzymia, Mika tradycyjnie zaśpiewał fragment „Happy Ending” bez mikrofonu i trzeba przyznać, że akustyka była wspaniała.
Poniżej znajdziecie aż 9 fragmentów z koncertu w Turynie. _e_n_d_less_ siedziała daleko od sceny, ale widok miła świetny!
Przygotowano kilka „fan actions”. M.in. fani przygotowali złote gwiazdy, które miały być wykorzystane przy piosence „Tomorrow” a raczej „Domani” 🙂 Wykorzystano je również przy innych piosenkach. Fan actions stają się coraz popularniejsze i fani prześcigają się w pomysłach. Mikapopolsku.com też coś przygotowuje na koncerty we Francji. Dowiecie się o tym w odpowiednim czasie 🙂
Drugi koncert szwajcarski miał miejsce w niedużym klubie Komplex 457. I ci, którzy kupili na niego bilety naprawdę mieli szczęście, ponieważ ten koncert bardo różnił się od poprzednich 🙂 Przede wszystkim, podobnie jak w Londynie, nie było scenografii ze względu na rozmiary sali. Atmosfera była wspaniała (no to jest raczej normalne na koncertach Miki). Bonusem był za to „koncert życzeń”. Po „Happy Ending” ktoś krzyknął z sali „I only love you when I’m drunk”! Mika najpierw zaśpiewał acapella fragment „Happy Ending” po czym poprosił widownię o podanie mu telefonu ze słowami do piosenki „I Only Love You When I’m Drunk”. Oczywiście publiczność oszalała z radości. Nina odnalazła tekst piosenki w internecie i podała Mice swój telefon. Była chwila zamieszania, kiedy Mika nie mógł przez moment odnaleźć się z fińskim menu telefonu 🙂 (Nina jest Finką). Potem zespół musiał szybko przygotować się do piosenki, której nie ćwiczył na próbach. Tim i Max musieli się skoncentrować. „Bardzo się z tego cieszę – powiedział Mika – wiecie, takie duże koncerty są piękne. Ale kiedy zaczynamy coś takiego, jak teraz, duży koncert rozpada się na kawałki. A ja się k…. dobrze bawię”!
Zlata z Czech tam była. Stała bardzo blisko sceny i nagrała świetne wideo. Oto jedno z nich z piosenką „I Only Love You When I’m Drunk” .
Drugą piosenką spoza setlist była piosenka „Good Guys”. Zlata, jeszcze raz dziękuję za wideo ❤
Mitch pokazał swoje umiejętności taneczne, kiedy Mika zaprosił go na środek sceny w trakcie piosenki „Elle Me Dit”.
Mika właśnie występuje na scenie w Genewie. Oglądam na żywo transmisję na Instagramie i słyszę „Tiny Love”. A wam proponuję przeczytać krótki wywiad la szwajcarskiego tygodnika TV8.
Czy wiedzieliście, że Mika wyjeżdża do Szwajcarii nie tylko po to, żeby występować na scenie?
Wczoraj napisałam, że każdy koncert Miki jest inny, choć lista piosenek prawie się nie zmienia.
No i wczoraj na koncercie w Saint-Etienne we Francji stało się coś, co fani zapamiętają na długo 🙂
W trakcie piosenki „Elle Me Dit” Mika zauważył pod sceną fankę ubraną w koszulkę w barwach klubu piłkarskiego Saint-Etienne, ale na plecach był numer 18 i imię MIKA. Dał jej znak, żeby podała mu koszulkę, po czym…. Mika zdjął swoją koszulę i ubrał t-shirt fanki. Widownia oszalała z radości! A Mika śpiewał i tańczył jak szalony! Potem oddał koszulkę właścicielce. (video Instagram story melynn_phd)
W przeszłości Mika często rozpinał lub zdejmował koszulę w trakcie koncertów. Ale w czasie Revelation Tour zdarzyło się to po raz pierwszy 🙂 Aż się dziwiłam, że on taki ubrany i zapięty pod szyję w swoich koszulach w grochy 🙂