REVELATION TOUR – 01/02/2020 PADWA

Za nami koncert we włoskiej Padwie. Szalony koncert. Włoscy fani jak zwykle bardzo ekspresyjni i aktywni.

W Padwie w piosence „Platform Balerinas” na scenie wystąpiło trio: Mika & Mika &Mika 🙂

Mika właśnie dodał komentarz na Instagramie. „Wystraszyłem się, kiedy zobaczyłem te wszystkie maski z Miką w pierwszym rzędzie. Najlepszym sposobem na pokonanie strachu jest jest złapanie go obiema rękami. Tak właśnie zrobiłem… i nałożyłem te maski na twarze moich kolegów. Dziękuję wszystkim za wspaniały wieczór”.

Teraz Mika nic nie mówi w trakcie końcówki „Underwater”. Fani muszą zrozumieć jego przekaz. I na ogół rozumieją 🙂

Mika znów zaprosił na scenę osoby z publiczności, aby zatańczyły z nim do piosenki „Elle Me Dit”.

View this post on Instagram

Fans on stage for Elle me dit 🙂 #Mika #Padova

A post shared by mellody (@mellody_mfc) on

Dwie piosenki, które Mika zawsze śpiewa we Włoszech: „Stardust” i „Domani”

View this post on Instagram

#Mika #Stardust #Padova

A post shared by mellody (@mellody_mfc) on

REVELATION TOUR – 27/01/2020 TOURS

Wczoraj Mika zagrał koncert w Tours. Bilety do Palais de Congres zostały w całości wyprzedane.

Co mogę napisać? Na pewno zgadniecie – ten koncert był niepowtarzalny 🙂

Sala mogła pomieścić około 2’000 widzów, a więc nie było dużej sceny z Revelation Tour. A więc koncert był bardziej kameralny – szczególnie, że wszystkie miejsca były siedzące, a pierwsze rzędy znajdowały się tuż przed sceną. Żadnych barierek, żadnych przeszkód. Fani byli zachwyceni.

Mika bardzo dużo mówił do publiczności. Postaram się niedługo coś dla Was przetłumaczyć.

A poza tym były niespodzianki. Mika po raz pierwszy w czasie tego tournee zaśpiewał „No Place In Heaven” – tak bez uprzedzenia po prostu zaczął śpiewać tę piosenkę.

A na koniec – wisienka na torcie. Kiedy po ostatnim utworze „Stay High” wszyscy myśleli, że to już koniec, na scenie pozostał Mika i Max. Wykonali dawno, ale to dawno niesłyszaną piosenkę „Over My Shoulder”. Fani byli oczarowani i zaczarowani.

Żeby nie było, że ja tak się tylko zachwycam każdym koncertem, poniżej znajdziecie wpis z bloga Mikagigs.com, gdzie Nina opisała swoje wrażenia z koncertu.

A teraz obejrzyjcie kilka filmów z Tours.

Jak przeczytacie poniżej, Nina wspominała, że na początku koncertu głos Miki nie był dobrze słyszany.

Pod koniec nagrania widać, jak Mika mówi do Tima, że zaśpiewa „Over My Shoulder”
W takiej pięknej sali, trzeba zaśpiewać coś pięknego…

A po koncercie Mika spotkał się z fanami (to było bardzo krótkie spotkanie).

Mikagigs. com – wpis z 28 stycznia 2020

„Koncert w Palais des Congres w Tours ostatniej nocy był pod wieloma względami inny niż wcześniejsze koncerty w Europie. Bardzo podobało mi się miejsce – chociaż raz mieliśmy odpowiednią salę koncertową zamiast wielkich aren – i miałem wysokie oczekiwania na ten wieczór. Początek programu był jednak trochę dziwny. Po pierwsze, Mika był tak rozmowny, że mówił prawie tyle samo czasu co śpiewał. I zastanawiałem się, czy kiedykolwiek słyszałam, żbye mówił tak dużo podczas pierwszych kilku piosenek (zwykle nie mam dość jego rozmów i zakładam, że francuska publiczność czuła to samo.Tylko że  ja nic nie rozumiałam).

Francuskie dziewczyny wyjaśniły później, że mówił o „Platform Ballerinas” i opowiedział historię o kobietach z jego rodziny, które gotują libańskie potrawy w kuchni tańcząc do jakiejkolwiek muzyki, nawet nie znając wszystkich piosenek. I to sprawiło, że naprawdę chciałbym zrozumieć jego przemowę. Ten rodzaj obrazu może doskonale wyjaśnić piosenkę, która była dla mnie tak trudna do zrozumienia. Uwielbiam „Platform Balerinas” na żywo. Ale trudno mi było znaleźć miejsce tej piosenki na albumie.

Czasami teksty nie zawierają wystarczających odniesień, a dla takich piosenek jak „Sanremo” i „Platform Ballerinas” potrzebuję odpowiedniego kontekstu, aby podążać za opowieścią. Osobiście nie potrafię się odnieść do tych piosenek w wystarczającym stopniu lub wcale. Nigdy nie tańczyłam w kuchni w sukience. To po prostu nigdy się nie wydarzy, a tworzenie tego rodzaju formatu dla kobiet mnie przeraża. Jednak wiedząc, że w kulturze libańskiej jest dużo gotowania, i jak piękne i kobiece są jego siostry, mogę sobie wyobrazić, że ta scena się dzieje, a piosenka zaczyna mieć dla mnie więcej sensu.

Na początku koncertu nie mogłam właściwie usłyszeć głosu Miki, zespół za bardzo go zagłuszał. Mika mówił po francusku, a kiedy śpiewał, nie mogłem go usłyszeć, a publiczność jeszcze nie złapała energii sali i to wszystko było trochę dziwne. Nie powiedziałabym, że byłem rozczarowana, ale nie tego oczekiwałam.

Nagle wszystko się zmieniło i nastrój był taki jak powinien. Podczas „Tiny Love” zespół przeszedł na drugi plan i mogłam skupić się na śpiewie i usłyszeliśmy piękną, przepiękną wersję tej piosenki. Warto byłoby pojechać do Francji tylko dla tej piosenki. A to był dopiero początek. Pod”Underwater”  był niesamowity. NIESAMOWITY. Miałam łzy w oczach. Apodczas „Palomy” chyba płakałam, to było absolutnie piękne. Potem Mika zaśpiewał „No Place In Heaven”, tak bez ostrzeżenia. A on po prostu kontynuował. „Tomorrow” było tak cudowne, że musiałam usiąść, ponieważ czułam się zbyt słaba aby stać i miałam tylko nadzieję, że ludzie przede mną również usiądą, żebym mogła lepiej widzieć. Ale no cóż, oni chyba nie czuli słabo.

Potem była piosenka  „Happy Ending” i szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy po raz ostatni tak bardzo mi się podobało. Max brzmiał pięknie w tle, a kiedy nadszedł czas na zakończenie a cappella, cały tłum zamilkł bez pytania. Nikt nie przeszkadzał, przynajmniej nie wokół mnie. Piosenka była piękna, że kiedy się skończyła, chciałam skakać i krzyczeć, jaki  Mika jest wspaniały, ale jakoś udało mi się opanować. Potem publiczność złapała energię i energetyczne piosenki po „Happy Ending” brzmiały równie dobrze. A na koniec dostaliśmy „Tiny Love” (Reprise) i finałowy „Stay High”, a atmosfera zmieniła się z radosnej w ekstatyczną.

Największa niespodzianka czekała nas na samym końcu. Po podziękowaniu publiczności wszyscy oprócz Miki i Maxa opuścili scenę i zdałam sobie sprawę, że Mika zaśpiewa „Over My Shoulder” i z trudem opanowałam moją ekscytację. Od dawna nie słyszałam takiego wykonania OMS.Był to oszałamiający występ, naprawdę zapierający dech w piersiach. Publiczność wciąż stała po „Stay High” i musiałem oprzeć się o fotel przede mną, aby ustać  – byłam jak we śnieu – ale nawet stojąc publiczność zachowywała się ładnie i pozwalała mu śpiewać i była cudownie cicha w porównaniu do tylu innym widowni, jakie widziałam. Sala miała tylko miejsca siedzące, co w pewnien sposób wpływa na zachowanie ludzi, ale musimy również podziękować publiczności z Tours za odpowiednie zachowanie przy różnych piosenkach.

Lubię dużą scenę Revelation Tour, naprawdę mi się podoba i uwielbiam takie elementy, jak różowy fortepian. Lubię patrzeć, jak się wznosi i lubię grę świateł. Ale jednak to była czysta przyjemność oglądać taki koncert pomiędzy koncertami w wielkich arenach. Po występie ludzie zamilkli. Nie jestem pewna, czy Mika zdał sobie sprawę, jak bardzo nam się podobało”.

REVELATION TOUR – 25/01/2020 NIORT

Kolejny koncert w Niort. Mika w pełnej formie. Wspaniały kontakt z publicznością.

„Underwater” – bez słów.

„Lollipop” to za każdym razem nowa improwizacja. Tym razem Mitch służył pomocą. Mika – aktor kina niemego 🙂

Za to Max nie miał łatwego życia. Najpierw Mika mówił do niego po francusku, wyjaśniając publiczności dlaczego obaj tak bardzo się pocą. No po prostu przez ostatnie cztery tygodnie nic nie robili. Tylko jedli i pili. A teraz czują się ociężale 🙂

Szybkie tłumaczenie:

Mika do Maxa: „Och, Max. Dużo się dziś pocisz. Ja też?”
Max po francusku: „Tak”
Mika: „Max”
Max po angielsku: „Tak”
Mika: „Czy pocimy się, ponieważ skjf0snmdifhf (język mu się plącze)… To zaraźliwe. Ty nie rozumiesz ani słowa, a ja nawet nie mogę mówić.”
Max po francusku: „Dziękuję”
Mika: „To nie jego wina. On jest Anglikiem”.
Ktoś z publiczności krzyknął: „Rozbierz się!”
Mika: „Żartujesz sobie? Normalnie bym to zrobił. Z przyjemnością… Ale pocimy się tak bardzo, ponieważ przez ostatnie 4 tygodnie nic nie robiliśmy. Tak, to wina mojej rodziny. Dużo jedliśmy. Dużo piliśmy. Słuchaliśmy muzyki, ale nie tworzyliśmy muzyki. Prawda, Max? ”
Max: „Idealnie.”
Mika: „A teraz na scenie jest nam ciężko. Jesteśmy ociężali. Jest ciężko (Mika przyciska Maxa do podłogi). I to wszystko. Nie mam nic więcej do powiedzenia”.

Potem, w trakcie „Big Girl”, kiedy Mika wchodzi między publiczność, tym razem zabrał ze sobą Maxa. Najpierw pomógł mu przejść przez barierki, a potem… uciekł i przeszedł przez barierki w innym miejscu. Biedny Max musiał przedzierać się ze swoją gitarą basową pomiędzy ludźmi, aby dotrzeć do Miki. Poniżej wspaniałe wideo nagrane przez reporterów gazety „Le Courrier de l’Ouest”.

A dziś Mika wypoczywa. Jutro koncert w Tours. Wszystkie bilety wysprzedane.

REVELATION TOUR – 15/12/2019 LILLE

Wróciłam z Lille wczoraj wieczorem. Perturbacje z opóźnionymi samolotami i anulowanymi pociągami nie przeszkodziły mi dotrzeć do Lille. Choć mało brakowało, a utknęłabym na lotnisku w Paryżu. Zdążyłam wsiąść do ostatniego pociągu, jaki odjeżdżał w sobotę do Lille na dwie minuty przed odjazdem! Uff. Po godzinie jazdy, o 20tej wieczorem byłam na miejscu. W hotelu szybko rozpakowałam walizkę, żeby jeszcze przygotować gadżety na „fan action”. Zaplanowaliśmy dwie akcje: do piosenki Paloma – gołębie origami z kolorowego papieru i pompony z marszczonej bibuły do „Platform Balerinas”. Ponieważ miałam tylko bagaż podręczny, ukończone przedmioty po prostu nie zmieściłyby się do mojej małej walizki. Więc papier origami złożyłam tylko częściowo. Po ukończeniu gołębi musiałam jeszcze dokleić „patyczki”, tzn. papierowe słomki do napojów. Z pomponami było więcej pracy, bo miałam jedynie pociętą na paski bibułę. Musiałam ją jeszcze porozcinać na krótsze paski i związać sznurkiem. Ogólnie mówiąc cały wieczór w sobotę i przedpołudnie przed niedzielnym koncertem spędziłam na robótkach ręcznych w pokoju hotelowym. Efekt końcowy: 30 pomponów i 70 gołębi. Ogólnie z innymi fanami udało nam się przygotować około 400 pomponów i ponad 1’000 gołębi! Tak, proszę państwa. Fani Miki nie znają limitów 🙂 Prawie wszystkie gadżety rozdaliśmy przed wejściem do hali Zenith de Lille na kilka godzin przed koncertem.

Żeby Was już nie zanudzać, przejdę do samego koncertu. Jako support wystąpiła młoda dziewczyna DJ. Przez 30 minut grała muzykę trochę techno, trochę house. Jak dla mnie wybór nagrań był trochę zbyt monotonny. Czekaliśmy na Mikę. Koncert miał się zacząć o 20:30, ale musieliśmy poczekać aż do 21:00.

Zabawa zaczęła się już wcześniej. Na scenę wszedł członek ekipy z dużym mopem i zaczął zamiatać scenę. Tak dzieje się przed każdym koncertem. W tym czasie słychać piosenkę Queen „I Want to Break Free”. Tym razem czekała nas niespodzianka. Mika pokazał to na story w Instagramie. Jeden z członków ekipy przebrał się za kobietę, jak w teledysku Queen.

Oto co widział Mika:

A oto co my zobaczyliśmy:

Potem zaczął się koncert. Intro po francusku i na scenie pojawił się Mika. Publiczność oczywiście oszalała!

Mika ciągle się uśmiechał, a atmosfera na sali była gorąca od samego początku. Okazało się, że sprzedano wszystkie bilety do Zenith de Lille.

Ja tym razem nie nagrywałam całego koncertu. Chciałam się bardziej skupić na występie no i być gotowa na nasze „fan actions”. Jednak pierwszą akcję zrobił sam Mika. Przy piosence „Relax, Take it Easy” na scenie wylądowała paczka z konfetti. Mika od razu wiedział co z nią zrobić. Rozerwał opakowanie i rozsypał konfetti na publiczność! Akurat miałam włączoną kamerę!

Nasza pierwsza akcja to były pompony do „Platform Balerinas”. Jednej z osób udało się rzucić pompom w kolorach francuskich na scenę. I Mika podjął zabawę. Max trochę na tym ucierpiał, ale wszyscy świetnie się bawili. Prawie wszyscy fani wokół sceny mieli pompony i widok był naprawdę wspaniały! Fala kolorowych pasków wokół nas.

Lepiej to widać na wideo, które Nina pokazała na Instagramie.

Przy „Big Girl” Mika oczywiście wszedł między publiczność, czym wywołał zbiorową histerię. Fani uwielbiają ten moment. Zwłaszcza ci, którzy znajdą się na jego drodze 🙂 Dziewczyna stojąca przede mną o mało nie zemdlała, kiedy zobaczyła tuż przed sobą Mikę, który przeskakiwał przez barierkę, żeby wrócić na scenę.

Przy piosence „Tiny Love” fortepian zaczął się unosić. I to było naprawdę wysoko. Chyba jakieś 3 metry w górę!

Jak zawsze przy „Underwater” Mika bawi się z fanami i każe śpiewać publiczności w „niebie” – daleko od sceny i w „piekle” – czyli tym pod sceną.

Potem przyszedł czas na naszą drugą akcję przy piosence „Paloma”. Od pierwszych taktów unieśliśmy w górę nasze gołębie. Całe stado gołębi!!!!! Mika podszedł i wziął jednego z nich i przechadzał się patrząc z czułością na ten symbol pokoju, ale w tym przypadku to był symbol jego siostry.

Wykonanie piosenki „Lollipop” nigdy nie jest takie samo. Mika opowiada inną historię, albo gra na fortepianie „do góry nogami” leżąc na nim… Tym razem było jeszcze inaczej. Mika jadąc do Lille zatrzymał się w miejscowości Roubaix, w której jest mnóstwo sklepów i galerii artystycznych. Ponieważ Mika nie mówi między koncertami, aby oszczędzać struny głosowe, czasami dochodzi do śmiesznych sytuacji. Pewna pani opowiedziała Mice, że jej 11-letni syn całymi dniami gra jego piosenki na pianinie. Była zachwycona swoim synem i Mika czuł, jak bardzo ona kocha swoje dziecko. Kiedy na koniec pani zapytała, co Mika o tym sądzi, on, biedny, nie mogąc mówić, zaczął coś pokazywać na migi. Potem zrobiło mu się głupio i postanowił zaprosić chłopca na scenę w ramach przeprosin. Wyszedł z tego całkiem niezły koncert! Zobaczcie.

Po piosence „We Are Golden” Mika szybko zniknął ze sceny. Przebrał się w łososiowy garnitur i zaśpiewał na koniec „Grace Kelly” i „Stay High”. W powietrzu zaczęły latać kolorowe wielkie balony, które naprawdę powoduję, że wszyscy się uśmiechają i próbują je dotknąć 🙂

A Mika śpiewa „we’re gonna stay high” i jego fortepian po raz kolejny wznosi się w górę wraz z wielkim nadmuchiwanym czerwonym sercem! To już koniec!!!!!

Jeszcze na koniec tylko zdjęcie setlisty.

Mika napisał na Instagramie, że koncert w Lille był „epic”! Dla nas na pewno taki był!

Dziś koncert w Dijon, 19 grudnia w Bordeaux, 20 grudnia Nantes i 22 grudnia wielki koncert w Paryżu. Mika wróci na scenę dopiero 25 stycznia 2020 w Niort. A Mikapopolsku.com szykuje się na ostatni koncert „Revelation Tour” 14 lutego (walentynki!!! ) w Strasburgu. Na pewno będą kolejne „fan actions”!

REVELATION TOUR – 03/12/2019 MEDIOLAN

Tuż przed koncertem w Mediolanie Mika ogłosił na Instagramie, że wszystkie bilety zostały sprzedane! Jest to obiekt, który może pomieścić do 12’000 osób. W dodatku wszyscy oczekiwali dużego zainteresowania włoskich mediów. Na koncert przybyło wielu dziennikarzy. Po występie ukazało się wiele bardzo pozytywnych artykułów pełnych pięknych zdjęć.

Tym razem w dwóch piosenkach wystąpił gość wieczoru: Chiara Galiazzo. Podopieczna Miki z X-Factor Italia, z którą Mika już wielokrotnie występował śpiewając Stardust (wersja włoska) i Lollipop. Ta druga piosenka chyba nie była zaplanowana w duecie, bo Chiara wyraźnie była zaskoczona tym, że Mika nie pozwolił jej zejść ze sceny 🙂

To była bardzo miła niespodzianka. Widać, że Mika bardzo lubi Chiarę i nie ukrywa tego przed publicznością.

View this post on Instagram

Sono fortunata 💕 Grazie Mika 💙 Ph: @lucamarenda

A post shared by Chiara Galiazzo (@chiara_galiazzo) on

Mika dał z siebie jeszcze więcej niż na poprzednich koncertach. Choć wydawałoby się, że już więcej się nie da 🙂

Ale publiczność też się świetnie bawiła. I głośno śpiewała. Wystarczy obejrzeć Underwater. Nawet Mika był pod wrażeniem głosów z „piekła”, czy części widowni pod sceną 🙂

Podobnie jak w Livorno, Mika zakończył koncert bez koszuli! To znaczy ubrał się do zakończenia show, czyli do Grace Kelly I Tiny Love Reprise/Stay High 🙂

Cały koncert nagrała (jak zwykle) Christelle.

A teraz krótka przerwa w Revelation Tour. Najbliższy koncert 14 grudnia w Brukseli. A 15 grudnia Mika będzie we francuskim Lille. I Mikapopolsku. com też tam będzie 🙂

Mika napisał dziś na Instagramie: „16 koncertów w 21 dni”!

REVELATION TOUR – 02/12/2019 LIVORNO

Koncert w Livorno we Włoszech. To był piętnasty występ Miki z „Revelation Tour”. I kiedy obejrzałam filmy z tego koncertu, stwierdziłam, że Mika po raz kolejny mnie zaskoczył. Naprawdę, te koncerty są niesamowite. Zawsze dzieje się coś nowego. Wiem, że jest wielu fanów, którzy jeżdżą na prawie każdy koncert Miki i wiem na pewno, że nie było wieczoru, który byłby nudny, taki jak poprzednie.Mika za każdym razem opowiada inne historie, utrzymuje ciągły kontakt z publicznością. Albo gra na fortepianie leżąc na nim 🙂 Takiego wykonania „Lollipop” jak w Livorno, na pewno nie słyszeliście 🙂 W dodatku na fortepianie siedziała…. Lollipop Girl!

I kiedy piszę te słowa, Mika opublikował post na Instagramie:

„Grazie Livorno! Revelation Tour to podróż pełna emocji energii i koloru. To rzadki rodzaj programu, w którym każdej nocy dzieje się coś naprawdę wyjątkowego i innego. Wczoraj w Livorno nie było inaczej! Fantastyczna atmosfera. Pomyśleliśmy, że uhonorujemy to niestandardową grafiką. Do zobaczenia za kilka godzin w wyprzedanym Mediolanie”!

Po piosence „Happy Ending” Mika wykonuje fragment tej piosenki bez mikrofonu. Publiczność w Livorno była bardzo pobudzona i trudno było ją uciszyć 🙂 A kiedy już się to udało, Mika zaśpiewał bez mikrofonu nie tylko „Happy Ending” ale również „Stardust”. A publiczność pięknie się włączyła. Naprawdę zrobił się cudowny nastrój! Magiczna chwila. A potem Mika znów wrócił do … „Happy Ending”.

A dalej było coraz bardziej energetycznie i gorąco: „Love Today” i „We Are Golden”.

Tak, „We Are Golden” to było jedyne w swoim rodzaju wykonanie. Fan action ze złotymi gwiazdami. A potem Mika stojąc na fortepianie, który wzniósł się w górę, zdjął koszulę i przykleił sobie do piersi złotą gwiazdę. Ekstaza na widowni sięgnęła zenitu 🙂

Mogłabym tak jeszcze długo opowiadać. Najlepiej obejrzyjcie cały koncert.

REVELATION TOUR – 30/11/2019 MONTICHIARI

Kolejny koncert za nami. Mika wystąpił w czarnym (a może granatowym) garniturze i w spodniach z lampasami. Bardzo lubię ten jego strój.

Publiczność w Montichiari bardzo dobrze śpiewała. I Mika to zauważył 🙂

Możemy zobaczyc również „fan action” w trakcie „Tiny Love”. Na poniższym wideo widać to wyraźnie.

Tego wieczoru Mika wykonał dużo nowej „choreografii”. Statyw od mikrofonu był często używany jako rekwizyt do tańca.

„Origin of Love” – końcówkę utworu Mika zaśpiewał po włosku.

Mika i Max tańczą „Platform Balerinas”. Super energetyczny utwór! I Max angażuje się coraz bardziej!

„Big Girl” – obraz jest trochę niestabilny, ale co za przyjemność patrzeć na te uśmiechnięte twarze wśród publiczności! Każdy chce dotknąć Mikę 🙂

W Montichiari Mika zaśpiewał „Sanremo”!

REVELATION TOUR – 29/11/2019 BOLONIA

Dlaczego Mika cieszy się z koncertu w Bolonii? Nie tylko dlatego, że można tam dobrze zjeść i że publiczność jest fantastyczna. Mika wystąpił w Bolonii ponad dziesięć lat temu w czasie swojej pierwszej trasy koncertowej. I teraz powraca tam z „Revelation Tour”.

I chyba Mika był zadowolony z występu, bo napisał taki komentarz na Instagramie:

„Bolonia! Zawsze jedno z moich ulubionych miast do występów. A wy wczoraj wstrząsnęliście Unipol Arena! Teraz twoja kolej Montichari! Do zobaczenia wieczorem w PalaGeorge! Mx”

„Tiny Love” i wznoszący się fortepian. Kiedy Mika siada okrakiem na swoim krzesełku i macha nogą w powietrzu, to mnie trochę przeraża. Ta platforma wznosi się naprawdę wysoko!

Cieszę się, że Mika dodał do set listy piosenkę „Good Guys”. Jedna z moich ulubionych. A publiczność bardzo dobrze zastępuje chór z wykonania studyjnego 🙂 Mam nadzieję, że we Francji ta piosenka nadal będzie wykonywana.

„Big Girl”. Mika znów przedziera się przez publiczność. W pewnym momencie trudno go nawet odszukać w tłumie. Jego „wycieczki” są coraz dłuższe! A kiedy Mika znów pojawia się na scenie jest wyraźnie zadowolony 🙂

REVELATION TOUR – 27/11/2019 RZYM

Dziś jest piątek. Mika występuje dziś w Bolonii. Ale my posłuchajmy kilku piosenek z Rzymu.

„Platform Balerinas” to idealna piosenka na piątkowy wieczór. Choreografia wykonywana z Maxem wychodzi im coraz lepiej 🙂

Intro zawsze robi na mnie wrażenie. Na filmie poniżej możemy podziwiać grę świateł i kolorów. System oświetleniowy jest tak zbudowany, że reflektory oświetlają scenę ze wszystkich stron. Pełne 360 stopni.

Mika wypatrzył wśród publiczności ciekawy rekwizyt.

We Włoszech Mika śpiewa „Stardust”, częściowo po włosku…

I „Domani” , po włosku…