Dziś jest piątek. Mika występuje dziś w Bolonii. Ale my posłuchajmy kilku piosenek z Rzymu.
„Platform Balerinas” to idealna piosenka na piątkowy wieczór. Choreografia wykonywana z Maxem wychodzi im coraz lepiej 🙂
Intro zawsze robi na mnie wrażenie. Na filmie poniżej możemy podziwiać grę świateł i kolorów. System oświetleniowy jest tak zbudowany, że reflektory oświetlają scenę ze wszystkich stron. Pełne 360 stopni.
Mika wypatrzył wśród publiczności ciekawy rekwizyt.
We Włoszech Mika śpiewa „Stardust”, częściowo po włosku…
Kolejny koncert i Mika znów mnie zaskoczył. Ja nie wiem, jak on to robi, ale każdy występ jest niepowtarzalny. I choć obejrzałam wszystkie koncerty z „Tiny Love Tiny Tour” oraz z „Revelation Tour” (widziałam nagrane całe koncerty albo obszerne fragmenty), to za każdym razem uśmiech maluje się na mojej twarzy, a nawet zaskoczenie. No bo coś się wydarzyło: a to Mika opowiedział jakąś historię, a to fani zorganizowali „fan action”, a to Mika zmienił set listę i zaśpiewał coś innego. Tak, każdy koncert to dla Miki spotkanie z przyjaciółmi i on daje z siebie wszystko, co ma najlepszego!
Ancona. Mika śpiewa „Origin of Love” i nagle postanawia zaprosić na scenę dwie kobiety. One podbiegają do niego i zaczynają się przytulać, jedna z nich nawet pocałowała Mikę w policzek! Obie świetnie się czują na scenie: tańczą, naśladują ruchy Miki. A on się śmieje z tej spontaniczności 🙂
Zresztą zobaczcie sami 🙂
Przy piosence „Domani” panie z grupy fanów znanej jako „CrazyMoms4Mika” przygotowały t-shirt. Rzuciły go na scenę, a Mika założył go na siebie. Z wrażenia zapomniał słowa piosenki 🙂
W trakcie piosenki „Big Girl” Mika znów wszedł między widzów. Trzeba przyznać, że włoscy fani są bardziej bezpośredni i nie krępują się go dotykać. W USA, w Londynie czy we Francji fani usuwali mu się z drogi i nikt nie śmiał dotknąć Miki. Co kraj to obyczaj. Ale jemu to chyba nie przeszkadza 🙂
Dziś wieczorem koncert w Rzymie. Na pewno będzie coś ciekawego do opisania 🙂
Mika jest we Włoszech. Dziś koncert w Ancona, jutro Rzym.
Mika zamieścił dziś na Instagramie wideo pokazujące przygotowania do koncertu w Turynie.
Jutro ukaże się francuski magazyn TETU. Na okładce Mika. W środku zdjęcia i wywiad. Obiecuję Wam go przetłumaczyć.
Très heureux et fier de partager ce nouveau magazine TETU avec vous. Toujours un plaisir d’être fidèle à ce magazine si important. Merci @Tetu et #RomainBurrel pour le stylisme, le shooting, l’ambiance et l’interview ! 🙏🏼😍 pic.twitter.com/v3lzQuAuxJ
Na YouTube można obejrzeć film z planu zdjęciowego do teledysku „Sanremo”. Mika w piękny sposób komentuje sceny, które oglądamy. Wideo jest o nietolerancji i homofobii. Mimo, że film opowiada historię, która dzieje się we Włoszech w latach 60tych, to jednak nadal istnieją kraje, w których nietolerancja homoseksualizmu nadal jest obecna. W teledysku brali udział statyści, którzy w życiu prywatnym są zaangażowani w propagowanie tolerancji homoseksualizmu.
Doszła kolejna data do „Revelation Tour”. 27/01/2020 – Tours we Francji.
Pierwszy koncert we Włoszech – Turyn. Potężna hala Pala Alpitour może pomieścić od 13 do 17 tysięcy widzów. I na filmach z Instagramu czy Youtube widać, jak wielka ona jest. I chociaż część sektorów „za sceną” nie była udostępniona widowni, to ilość ludzi była niesamowita. Zobaczcie sami na kilku zdjęciach zamieszczonych przez Mikę na Instagramie (aby przewinąć naciśnij strzałkę z prawej strony zdjęcia). Według informacji w prasie na koncert przyszło ponad 8’000 osób.
We Francji Mika śpiewał „Elle Me Dit”. We Włoszech śpiewa „Stardust” w wersji częściowo po włosku, oraz „Domani”. Ale w Turynie również zaśpiewał „Elle Me Dit” 🙂
No, ale nie wspomniałam, że całe „intro” jest po włosku, oczywiście.
Co ciekawe, Mika zaśpiewał również „Good Guys”. Tym razem zespół był przygotowany i nie była to już tylko improwizacja, jak w Zurichu 🙂 Mimo, że hala była olbrzymia, Mika tradycyjnie zaśpiewał fragment „Happy Ending” bez mikrofonu i trzeba przyznać, że akustyka była wspaniała.
Poniżej znajdziecie aż 9 fragmentów z koncertu w Turynie. _e_n_d_less_ siedziała daleko od sceny, ale widok miła świetny!
Przygotowano kilka „fan actions”. M.in. fani przygotowali złote gwiazdy, które miały być wykorzystane przy piosence „Tomorrow” a raczej „Domani” 🙂 Wykorzystano je również przy innych piosenkach. Fan actions stają się coraz popularniejsze i fani prześcigają się w pomysłach. Mikapopolsku.com też coś przygotowuje na koncerty we Francji. Dowiecie się o tym w odpowiednim czasie 🙂
Drugi koncert szwajcarski miał miejsce w niedużym klubie Komplex 457. I ci, którzy kupili na niego bilety naprawdę mieli szczęście, ponieważ ten koncert bardo różnił się od poprzednich 🙂 Przede wszystkim, podobnie jak w Londynie, nie było scenografii ze względu na rozmiary sali. Atmosfera była wspaniała (no to jest raczej normalne na koncertach Miki). Bonusem był za to „koncert życzeń”. Po „Happy Ending” ktoś krzyknął z sali „I only love you when I’m drunk”! Mika najpierw zaśpiewał acapella fragment „Happy Ending” po czym poprosił widownię o podanie mu telefonu ze słowami do piosenki „I Only Love You When I’m Drunk”. Oczywiście publiczność oszalała z radości. Nina odnalazła tekst piosenki w internecie i podała Mice swój telefon. Była chwila zamieszania, kiedy Mika nie mógł przez moment odnaleźć się z fińskim menu telefonu 🙂 (Nina jest Finką). Potem zespół musiał szybko przygotować się do piosenki, której nie ćwiczył na próbach. Tim i Max musieli się skoncentrować. „Bardzo się z tego cieszę – powiedział Mika – wiecie, takie duże koncerty są piękne. Ale kiedy zaczynamy coś takiego, jak teraz, duży koncert rozpada się na kawałki. A ja się k…. dobrze bawię”!
Zlata z Czech tam była. Stała bardzo blisko sceny i nagrała świetne wideo. Oto jedno z nich z piosenką „I Only Love You When I’m Drunk” .
Drugą piosenką spoza setlist była piosenka „Good Guys”. Zlata, jeszcze raz dziękuję za wideo ❤
Mitch pokazał swoje umiejętności taneczne, kiedy Mika zaprosił go na środek sceny w trakcie piosenki „Elle Me Dit”.
Pierwszy koncert w Szwajcarii. Mika przesłał wideo ze swojej garderoby. Jest tam również Andy i psy: Amira i Melachi.
Oglądałam obszerne fragmenty koncertu w relacjach na żywo na Instagramie i widać było, że Mika, mimo lekkiego przeziębienia, jest w świetnej formie i że magia spektaklu jest niesamowita.
Oto kilka zdjęć i filmów od Niny, która od lat podąża za Miką i widziała chyba wszystkie jego koncerty. Jej opinia jest dla mnie pewną referencją, ponieważ jeśli coś jej się nie podoba, to o tym szczerze powie/napisze. Nina ma niesamowite wyczucie obrazu i wszelkich niuansów w różnych wykonaniach tego samego utworu.
Zapraszam Was do czytania jej bloga. Znajdziecie tam jej komentarze do każdego koncertu i mnóstwo pięknych zdjęć.
„Moją ulubioną rzeczą (na scenie) są zdjęcia rodziców Miki w tle. Każdy może pokazać na scenie półnagie dziewczyny. Tylko jedna osoba na świecie może zaśpiewać ” mam na imię Michael Holbrook” ze zdjęciami państwa Pennimana w tle. Nie mam dosyć oglądania tego spektaklu. Chcę to oglądać jeszcze raz i jeszcze raz. Moja ulubiona piosenka podczas nowego programu to „Paloma”. Ma piękny klimat w stylu Eltona Johna, Mika gra na swoim różowym fortepianie, a kiedy śpiewa „Fly Paloma”, fortepian podnosi się wysoko !!! Prawie nie mogę uwierzyć, że jego fortepian podnosi się aż TAK wysoko”!
„Jednym z moich ulubionych momentów w Genewie była piosenka „Underwater” i myślę, że to wykonanie było nawet lepsze niż zwykle. Część piosenki musi zostać poświęcona, aby bawić publiczność, ale zawsze tak jest z „Underwater”. światełka na widowni wyglądają pięknie i sprawiają, że Mika się uśmiecha. Mika był w świetnej formie i podziwiałam to, ponieważ musiał być dość zmęczony. Trasy koncertowe są męczące. Są męczące nawet dla mnie, choć ja po prostu oglądam i cieszę się. Ucieszyłam się, widząc story Miki na Instagramie (patrz powyżej) i wiedząc, że podróżuje razem z rodziną. Dzięki temu na pewno jest mu łatwiej”.
Mika właśnie występuje na scenie w Genewie. Oglądam na żywo transmisję na Instagramie i słyszę „Tiny Love”. A wam proponuję przeczytać krótki wywiad la szwajcarskiego tygodnika TV8.
Czy wiedzieliście, że Mika wyjeżdża do Szwajcarii nie tylko po to, żeby występować na scenie?
Wczoraj napisałam, że każdy koncert Miki jest inny, choć lista piosenek prawie się nie zmienia.
No i wczoraj na koncercie w Saint-Etienne we Francji stało się coś, co fani zapamiętają na długo 🙂
W trakcie piosenki „Elle Me Dit” Mika zauważył pod sceną fankę ubraną w koszulkę w barwach klubu piłkarskiego Saint-Etienne, ale na plecach był numer 18 i imię MIKA. Dał jej znak, żeby podała mu koszulkę, po czym…. Mika zdjął swoją koszulę i ubrał t-shirt fanki. Widownia oszalała z radości! A Mika śpiewał i tańczył jak szalony! Potem oddał koszulkę właścicielce. (video Instagram story melynn_phd)
W przeszłości Mika często rozpinał lub zdejmował koszulę w trakcie koncertów. Ale w czasie Revelation Tour zdarzyło się to po raz pierwszy 🙂 Aż się dziwiłam, że on taki ubrany i zapięty pod szyję w swoich koszulach w grochy 🙂
Mika właśnie ogłosił na Instagramie, że można kupić bilety na dwa dodatkowe koncerty w Utrecht w Holandii!!!! 10 lutego i 12 lutego! Zapraszam na stronę Mikasounds.